Przed meczem eliminacji Ligi Mistrzów Buducnost - Śląsk pobity został rzecznik wrocławskiego klubu Michał Mazur. Chuligani napadli też na ekipę mistrzów Polski i ich okradli.
Do zdarzenie doszło na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania. Na jeden z ulic w centrum miasta grupa kilkunastu bandytów w biało-niebieskich koszulkach zaatakowała rzecznika prasowego Śląska oraz jeszcze jednego pracownika biura prasowego wrocławskiego klubu. Obaj nie mieli na sobie emblematów Śląska. Najprawdopodobniej bandyci zwrócili na nich uwagę, bo usłyszeli obcy język. W momencie napadu Michał Mazur rozmawiał prze telefon. Sytuację uratowali ochroniarze z jednej z restauracji, przy której doszło do zdarzenia. Rzecznik klubu musiał jednak zostać odwieziony na pogotowie.
Ale na tym nie koniec nieprzyjemnych zdarzeń. Przed samym spotkaniem napadnięci zostali pracownicy techniczni wrocławskiego zespołu. Stało się to w momencie, kiedy przywieźli na stadion sprzęt drużyny. Zostali zaatakowani przez chuliganów i musieli ratować się ucieczką. Bandyci zaczęli włamywać się do metalowych skrzyń. Zanim policja opanowała sytuację, część skrzyń została otwarta i skradziono z nich sprzęt sportowy oraz rzeczy osobiste.
Podczas spotkania gorąco było też na trybunach. O sobie dali znać wrocławscy kibice, których bardzo duża ilość nie została wpuszczona na stadion.
Sam mecz Śląsk wygrał 2:0 i jest bardzo bliski awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze