Dwa auta zderzyły się w piątkowe popołudnie na ul. Pomorskiej. Kierowca opla omegi kombi na śląskich rejestracjach uderzył w tył jadącego przed nim opla corsy. Sprawca przejechał kilkadziesiąt metrów, porzucił auto na środku torowiska i uciekł. Najprawdopodobniej był pijany.
Do wypadku doszło na ulicy Pomorskiej. W jadący w kierunku placu Staszica samochód z dużym impetem wjechał nadjeżdżający z tyłu pojazd.
- Jechałem spokojnie, aż nagle poczułem mocne uderzenie w tył. Siła była tak duża, że wyrzuciło mnie na torowisko, dobrze że jadący z naprzeciwka tramwaj zdążył zahamować. Kierowca, który we mnie wjechał, przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów, zatrzymał auto na środku ulicy i uciekł w pobliskie uliczki – relacjonuje starszy mężczyzna, który kierował oplem corsą.
>Zobacz zdjęcia z wypadku na Pomorskiej
Bardzo możliwe, że kierowca, który spowodował wypadek był pijany i dlatego uciekł z miejsca zdarzenia.
- W tym samochodzie potwornie „jechało” wódką. A ten mężczyzna najprawdopodobniej rozmawiał jeszcze przez telefon komórkowy, bo aparat wypadł z auta i leżał na środku ulicy – dodaje poszkodowany kierowca.
Opel omega, którym jechał sprawca ma kompletnie zniszczony przód. Mniej ucierpiał opel corsa – ma uszkodzony tył i prawe tylnie nadkole. Przez kilkadziesiąt minut torowisko na Pomorskiej było zablokowane przez porzucony pojazd. Auto zostało już stamtąd zabrane i tramwaje wróciły na swoje stałe trasy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze