Reklama

Szaleniec chciał wydłubać oczy kontolerowi biletów. Szuka go policja

06/06/2013 00:00

W czwartek około południa na przystanku tuż przy Dworcu Głównym mężczyzna zaatakował kontrolera biletów MPK i wbił mu palce w oczy. Napastnikowi udało się uciec - szuka go teraz policja. Kontroler został przewieziony na pogotowie, czuje się w miarę dobrze. Do napaści doszło w momencie, gdy w pojazdach MPK cały czas trwa kampania, która ma zmienić nastawienie pasażerów do popularnych "kanarów". - W osobę, która jedzie bez biletu i zostaje złapana często wstępuje diabeł - mówią przedstawiciele MPK.

Do całej sytuacji doszło w czwartek około południa na przystanku przy ulicy Peronowej, tuż przy Dworcu Głównym. Kontrolerzy biletów wysiedli z autobusu linii 113 razem z pasażerem, który jechał bez ważnego biletu. Wtedy mężczyzna rzucił się na jednego z pracowników MPK.


 


- Zaatakował jego twarz, a konkretnie oczy - relacjonuje Janusz Krzeszowski z MPK.


 


Napastnik, mężczyzna w wieku około 35 lat, zdołał uciec, szuka go teraz policja. MPK przekaże również funkcjonariuszom nagrania z monitoringu z wnętrza pojazdu.

Reklama

 


Poszkodowany kontroler biletów pojechał na pogotowie.


 


- Został tam opatrzony, czuje się w miarę dobrze - dodaje Janusz Krzeszowski.


 


 

Przypomnijmy, że wciąż trwa kampania wrocławskiego MPK, która ma na celu wyeliminowanie incydentów takich jak ten dzisiejszy. Dzięki zabawnym rysunkom, które pojawiły się w autobusach i tramwajach, przewoźnik chce zmienić nastawienie podróżnych do kontrolerów. Ci drudzy często stają się bowiem obiektami agresji zarówno werbalnej, jak i fizycznej.


 


- W osobę, która jedzie bez biletu i zostaje złapana często wstępuje diabeł, rodzi się zupełnie niepotrzebna agresja, zdarzają się przepychanki czy pobicia. A my chcemy uświadomić pasażerom, że kontroler to też człowiek, który stara się po prostu jak najlepiej wypełnić swoją pracę - mówi Grażyna Kulbaka, dyrektor finansowy MPK.

Reklama

 


Zdarzają się jednak odwrotne sytuacje. Miesięcznie do MPK wpływa około 10 skarg na pracę kontrolerów, a przedstawiciele przewoźnika przyznają, że średnio 3-4 z nich są zasadne.


 


- Rzeczywiście, czasem kontrolerów ponosi. Mają bardzo stresującą pracę i czasem nie wytrzymują presji - dodaje Grażyna Kulbaka.


 


Tak stało się chociażby w styczniu - pokazywaliśmy Wam wtedy film, na którym widać,  jak dwóch kontrolerów wrocławskiego MPK szarpie, mocno popycha i wyzywa pasażera, który mając bilet ulgowy jedzie bez legitymacji.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości