Reklama

To już pewne! We Wrocławiu powstanie pomnik Żołnierzy Niezłomnych

20/05/2021 21:22

Pomnik Żołnierzy Niezłomnych, a nie jak wcześniej planowania Żołnierzy Wyklętych powstanie we Wrocławiu. Mimo zmiany nazwy nie zmienia się projekt, ani intencja uczczenia bohaterów walki z reżimem. Podjęcie decyzji w radzie miejskiej poprzedziła gorąca debata, w trakcie której przeciwnicy budowy pomnika mówili m.in. o zakłamywaniu historii i tworzeniu miejsca, które ma przyciągać do Wrocławia środowiska faszystowskie.

Decyzja o tym, żeby na terenie Wrocławia powstał pomnik Żołnierzy Wyklętych zapadła w 2016 roku. Wtedy też wybrano miejsce: skwer u zbiegu Glinianej, Borowskiej i Dyrekcyjnej. W czerwcu 2020 roku Sąd Konkursowy wskazał zwycięski projekt, którego autorami są artyści Tomasz Urbanowicz i Konrad Urbanowicz .


Projekt uchwały o wzniesieniu pomnika (wyrażający ostateczną decyzję o jego powstaniu) na czwartkową sesję zgłosili dwaj radni: Jarosław Krauze z Forum Jacka Sutryka Wrocław Wspólna Sprawa i Piotr Maryński z Prawa i Sprawiedliwości. Ten drugi tłumaczył, że Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych był w Polsce ustanowiony bez większych sporów. Przypominał, że z inicjatywą ustanowienia tego dnia wyszedł prezydent Lech Kaczyński, ustawę o święcie podpisał Bronisław Komorowski , a inicjatywa ta bez problemu była przyjęta przez sejm i senat. Przypominał też, że podczas głosowania uchwały intencyjnej, większość wrocławskich rajców opowiedziała się za tym, by we Wrocławiu pomnik Żołnierzy Wyklętych powstał.

Reklama

W związku z zapowiedziami, że część radnych może się nie zgodzić na powstanie pomnika Żołnierzy Wyklętych, inicjatorzy zdecydowali się na zmianę nazwy na pomnik Żołnierzy Niezłomnych. W instalacji mają zostać też umieszczone nazwy poszczególnych organizacji walczących z komunistycznym reżimem.


Pozytywną opinię dla powstania pomnika wyraziły kluby Forum Jacka Sutryka Wrocław Wspólna Sprawa, Prawo i Sprawiedliwość oraz Współczesny Wrocław.


Choć klub prezydenta wyraził dla projektu opinię pozytywną, do tego pomysłu nie dali się przekonać trzej zasiadający w niej radni Lewicy. Dominik Kłosowski przekonał, że pomnik Żołnierzy Niezłomnych będzie dzielił społeczeństwo i służył do zakłamywania historii. Radny Lewicy przekonywał, że kult Żołnierzy Wyklętych jest sztucznie kreowany i do wspólnej grupy pod tą nazwą wrzuca się zarówno bohaterów, jak i bojowników o wątpliwej reputacji. – Są wśród nich dowódczy, którzy nawet według IPN dopuścili się zbrodni najgorszych, zbrodni ludobójstwa – grzmiał Kłosowski, który wyliczał przypadki działań Żołnierzy Wyklętych, w wyniku których ginęli cywile w tym dzieci. Tłumaczył też, że zamiana nazwy z Wyklętych na Niezłomnych nie zmienia tego, kogo uhonoruje instalacja. – W dalszym ciągu mówimy o Żołnierzach Wyklętych i to ma być pomnik Żołnierzy Wyklętych – komentował.

Reklama

Przeciwko pomnikowi opowiedział się też klub Nowoczesna. – Wrocławia nie stać na realizowanie wielu podstawowych potrzeb mieszkańców, nie stać również na budowanie kolejnych pomników – mówiła Jolanta Niezgodzka, która podkreślała.


Protest przeciwko pomnikowi już wcześniej zgłaszały też wrocławskie organizacje kojarzone z lewicą i ruchami feministycznymi m.in. Dolnośląski Kongres Kobiet, Wiosna Kobiet (frakcja Nowej Lewicy) czy Kultura Równości. Protestujący w piśmie skierowanym do radnych podważali nie tylko stronę finansową przedsięwzięcia, ale też i inne aspekty. – Musicie Państwo mieć również świadomość, że stawiając kolejny pomnik poświęcony bohaterom tego tragicznego okresu w dziejach naszego kraju, zbudujecie kolejną przestrzeń publiczną, która zostanie zawłaszczona przez skrajnie nacjonalistyczne, wręcz faszystowskie środowiska. I nie będzie to miejsce do wyrażania ich patriotyzmu i głębokiej miłości do ojczystego kraju, bo to są w ich przypadku tylko puste deklaracje i hasła – można było przeczytać w liście skierowanych do rady miejskiej.

Reklama

Obawy te podzielał również Bartłomiej Ciążyński z Forum Jacka Sutryka. – Będzie to miejsce, w którym będzie siana mowa nienawiści, antysemicka, ksenofobiczna, rasistowska – przekonywał i dodawał, że umiejscowienie pomnika w rejonie dworca PKP może sprzyjać gromadzeniu się przy nim nie tylko wrocławian, ale też przyjezdnych.


Pomysłu wzniesienia pomnika bronił z kolei Tomasz Motyka z Forum Jacka Sutryka. – Bycie tolerancyjnym to akceptowanie różnych wizji, zarówno tych lewicowych i prawicowych – przekonywał.

Reklama

W imieniu prezydenta Wrocławia na sesji zabrał głos dyrektor Wydziału Kultury Jerzy Pietraszek, który przyznał, że jest zszokowany i zażenowany dyskusją na sali, a słuchając wypowiedzi radnych KłosowskiegoCiążyńskiego przypomniała mu się retoryka i schematy z okresu PRL. – Próbują panowie straszyć, czymś, czego nie ma. Na jakiej podstawie pan twierdzi, że wszyscy nacjonaliści z całej Europy będą zjeżdżali pod pomnik Żołnierzy Niezłomnych – dopytywał. – Wszystkie te schematy podziału i dzielenia społeczeństwa, w których wszyscy wrogowie są okrzykiwani faszystami, usłyszałem w roku 2021 na sesji rady miejskiej, zupełnie bezpodstawnie – tłumaczył dodając, że zaprezentowany pomnik pozwala na głębszą refleksję. Przekonywał, że wybrany projekt pomnika jest mądry i głęboki, o czym najlepiej świadczy to, że Sąd Konkursowy przyjął go jednogłośnie.


W czwartek pojawił się pomysł, by głosowanie nas ostateczną decyzją odsunąć w czasie do kolejnej sesji, jednak wniosek ten przepadł głosami większości radnych.

Reklama

Ostatecznie za budową pomnika opowiedziało się 25 radnych, 9 było przeciw, 3 wstrzymało się od głosu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości