Reklama

Tylko karp może wnieść zażalenie w swojej sprawie – kontrowersyjna decyzja sądu

26/07/2012 00:00

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia uznał, że stowarzyszenie Ekostraż nie może skarżyć postanowienia o umorzeniu dochodzenia w sprawie znęcania się nad karpiami. Nie jest bowiem pokrzywdzonym. - W ten sposób sąd dał do zrozumienia, że z zażaleniem do sądu mogłyby zwrócić się tylko karpie, nad którymi się znęcano - podkreślają oburzeni przedstawiciele Ekostraży.

Historia zaczęła się w grudniu ubiegłego roku. Inspektorzy wrocławskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt Ekostraż przeprowadzili wówczas kontrole warunków sprzedaży żywych ryb na terenie naszego miasta.

W ich wyniku przedstawiciele stowarzyszenia skierowali do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Śródmieście zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znęcania się nad zwierzętami przez jednego ze sprzedawców z ulicy Nowowiejskiej. Powołali się ustawę o ochronie zwierząt. Ich zdaniem przetrzymywanie żywych ryb w niedostatecznej ilości wody i pakowanie ich do foliowych worków bez wody było przejawem znęcania się nad karpiami.

- To stanowisko sprzedaży było kontrolowane przez nas dwukrotnie, było także kontrolowane przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii we Wrocławiu, którego kontrola potwierdziła rażące naruszenia przepisów o ochronie zwierząt oraz rażącą nieznajomość tych przepisów przez sprzedawcę – relacjonuje Grzegorz Nitka, inspektor ochrony zwierząt w Ekostraży.


W sprawie wszczęto dochodzenie.

- Policja zgromadziła materiał dowodowy, który w naszej opinii dostatecznie uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa. Ponadto podczas dochodzenia organ dopuścił się błędów procesowych - nie przesłuchano wszystkich świadków i nie zebrano wszystkich dostępnych dowodów – wyjaśnia Grzegorz Nitka.

Policja postanowiła umorzyć śledztwo, a w kwietniu Prokurator Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zatwierdził postanowienie o umorzeniu tego dochodzenia wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa.

- O jego wydaniu prokuratuta zawiadomiła nas zwykłym listem. Już wtedy odmówiono nam wykonywania praw pokrzywdzonego, o doręczenie postanowienia i wgląd do akt sprawy musieliśmy wnioskować pisemnie – tłumaczy Grzegorz Nitka.

Przedstawiciele stowarzyszenia 30 maja złożyli zażalenie na powyższe postanowienie, zarzucając mu obrazę przepisów postępowania i rażącą obrazę przepisów o ochronie zwierząt.

- W sprawie tej na podstawie art. 39 Ustawy o ochronie zwierząt organizacja społeczna, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt może wykonywać prawa pokrzywdzonego – podkreśla Grzegorz Nitka.

W środę 25 lipca odbyło się posiedzenie Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieście w celu rozpoznania zażalenia Ekostraży.

- Było krótkie. Sąd postanowił pozostawić zażalenie bez rozpoznania, ponieważ uznał, że Ekostraż nie jest pokrzywdzonym w tej sprawie w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania karnego, czyli osobą fizyczną lub prawną bezpośrednio dotkniętą przestępstwem – opowiada Grzegorz Nitka.

O powody tej decyzji zapytaliśmy biuro prasowe sądu okręgowego.

- Z treści stosowanego odpowiednio do dochodzenia art. 306 § 2 k.p.k.  wynika, że pokrzywdzonemu oraz instytucji wymienionej w art. 305 § 4 (czyli np. instytucji społecznej, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie – przyp. red.) przysługuje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, a stronom - na postanowienie o jego umorzeniu – wyjaśnia Anna Lewińska z biura prasowego sądu okręgowego we Wrocławiu.

Czyli gdyby postanowienie dotyczyło odmowy wszczęcia śledztwa, Ekostraż mogłaby złożyć zażalenie. Ale ponieważ dotyczyło umorzenia – takiego prawa stowarzyszenie już nie miało.

- Mając na względzie, że w niniejszej sprawie zażalenie dotyczyło postanowienia o umorzeniu dochodzenia, prawo do jego zaskarżenia przysługiwało pokrzywdzonemu (art. 299 § 1 k.p.k.). Jako pokrzywdzonego, tymczasem, na gruncie postępowania karnego rozumieć należy osobę fizyczną lub prawną, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo (art. 49 § 1 k.p.k.) – argumentuje sąd.

- Uznając natomiast, iż przestępstwo z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie praw zwierząt nie godzi bezpośrednio w dobro prawne Stowarzyszenia Ochrony Praw Zwierząt Ekostraż, postanowiono zażalenie pozostawić bez rozpoznania – dodaje Anna Lewińska.

- W ten sposób sąd dał do zrozumienia, że z zażaleniem do sądu mogłyby zwrócić się tylko karpie, nad którymi się znęcano – komentuje Grzegorz Nitka z Ekostraży.

Stowarzyszenie Ekostraż nie zamierza się poddać.

- Absolutnie nie odpuszczamy. Zbyt rażąca jest w tym przypadku ignorancja przepisów Ustawy o ochronie zwierząt i naszego podmiotowego uprawnienia. Dokonaliśmy już analizy prawnej tej sytuacji i zostanie skierowane zaskarżenie wczorajszego postanowienia do innego składu tego samego sądu - dodaje Grzegorz Nitka.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zapraszamy do dyskusji.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości