Reklama

W sobotę na Legnicką wracają tramwaje, tyle że o dwie linie mniej - bez 12 i 22

14/07/2011 00:00

Na razie tylko do Dolmedu, ale już w sobotę tramwaje wracają na Legnicką. Niestety zamiast 6 linii pojawi ich się tam tylko cztery. Dwie zawieszone-zlikwidowane 12 i 22 na torach nie pojawią się już nigdy. Także linia 33 Plus, która pojawiła się zamiast „dwunastki” na Legnicką dojedzie dopiero we wrześniu.

- Od soboty tramwaje linii 3, 10, 20 i 23 zostaną skierowane od pl. Jana Pawła II do Wrocławskiego Parku Przemysłowego. Linia 73 zostanie zlikwidowana, a 22 nadal będzie zawieszona - mówi Adam Więcek z wydziału transportu urzędu miasta. linia 22 nadal pozostanie zawieszona, a linia 73 zostanie zlikwidowana.



Na wysokości Dolmedu pasażerowie, którzy jadą dalej na zachód będą się musieli przesiąć do autobusów 710 i 712.





Mieszkańcy zachodnich osiedli Wrocławia od miesięcy czekają na powrót tramwajów na Legnicką. Tyle, że liczyli na powrót ich wszystkich – a tego się nie doczekają bardzo długo. Linia 22 została zawieszona przy okazji rozpoczęcia budowy „węzła” przy ul. Borowskiej (wyróżniamy słowo węzeł, bo w okolicy Dworca zostaną jeszcze 3 inne przystanki: tramwajowy w rejonie skrzyżowania Kołątaja, Piłsudskiego i Peronową i dla autobusów na Suchej i przy ul. Dworcowej).



Jeśli brak powrotu 22 na Legnicką można jeszcze jakoś zrozumieć, to już brak „dwunastki” jest co najmniej niezrozumiały.

Linia ta została zlikwidowana (oficjalnie nazywa się to zawieszenie, choć wszyscy wiedzą, że tramwaj z tym numerem na tory nie wróci już nigdy) aby uruchomić „pilotażową” linię 33 Plus – czyli pierwszą, testową Tramwaju Plus. Tą samą, która jeździ dziś z Wierzbowej na Stadion Olimpijski. Czyli krócej niż 12 bo ta kursowała na Sępolno.

33 Plus może i zastąpiła „dwunastkę” ale na Legnickiej się pojawi dopiero we wrześniu. Dlaczego?
- Ustalono, że cała linia zostanie uruchomiona już w układzie docelowym, a
nie "po kawałku" – tłumaczy Paweł Czuma, rzecznik prasowy magistratu. I ten argument można by przyjąć gdyby nie to, że przecież teraz też jeździ „kawałkiem” przyszłej trasy. Ma przecież kursować ze Stadionu Olimpijskiego na Stadion Miejski przy al. Śląskiej. Urzędnicy tłumaczą, że Tramwaju Plus nie należy jeszcze porównywać do ich obietnic: - Tramwaj Plus będzie prawdziwym Tramwajem Plus dopiero po uruchomieniu ITS-u (komputerowego sterowania światłami – przypis BK) – dodaje.



Inteligentny System Transportu, to najlepszy z dotychczasowych pomysłów na korki. Będzie polegał na tym, że światła na 153 skrzyżowaniach w mieście zostaną podłączone do wspólnego komputera. Dzięki temu będzie się dało wspólnie nimi zarządzać. Ma to, po pierwsze, przyspieszyć jazdę tramwajów (projekt Tramwaj Plus), po drugie, pomóc rozładowywać korki we Wrocławiu. W części dla tramwajów ma zostać skończony w listopadzie. Jak wyjdzie zobaczymy.

Tylko czy takie tłumaczenie urzędników was nie przekonuje? Czy w świetle informacji, że MPK nie dostaje pieniędzy od liczby pasażerów, tylko od przejechanych kilometrów nie przedłużenie trasy 33 Plus na ul. Legnicką nie wydaje się bardziej prawdopodobnym powodem chęć zaoszczędzenia?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości