Przystanek autobusowy na Maślicach po każdych większych opadach deszczu bądź roztopach tonie w wodzie.
Mowa o przystanku "Maślice Małe (Brodnicka)". Zatrzymują się na nim autobusy linii 102, 103, 126 i 127. Jezdnia na wysokości przystanku rozpada się. A gdy spadnie deszcz, po prostu tonie. - Dzisiaj po 6 rano wyrżnęłam tam orła. Trochę łokieć boli - pisze na Facebooku jedna z kobiet, która upadła na przystanku. Pojawiły się też komentarze, że "to nie przystanek, tylko przystań". Jednak sprawa robi się poważna, w momencie, gdy woda zamarznie i tworzy się lodowisko. - Wejście do autobusu z wózkiem to jakiś koszmar - komentuje kolejna internautka. Co o całej sprawie mówią urzędnicy?
Klaudia Piątek, rzeczniczka ZDiUM twierdzi, że miejscowa naprawa krawężnika nie przyniesie oczekiwanych skutków.
- Wykonanie zaawansowanych prac remontowych jezdni jest już w tym momencie niecelowe, wobec planowanej kompleksowej przebudowy ulicy Maślickiej. Dokładnie przeanalizowaliśmy problem i postaramy się go rozwiązać inaczej. Wykonujemy właśnie w tym miejscu dwa odwierty geologiczne, aby ustalić poziom przepuszczalności gruntu. Jeśli wyniki będą pozytywne to wykonamy odwodnienie obszaru przystanku (studnie chłonne) jako rozwiązanie do czasu przebudowy ul. Maślickiej - dowiadujemy się.
Docelowym rozwiązaniem będzie przebudowa całego obszaru jezdni wraz z przystankiem w ramach modernizacji ulicy Maślickiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze