Reklama

Wiemy, dlaczego MPK bardziej się opłaca jeździć starymi, a nie nowymi tramwajami

17/08/2011 00:00

Aż 65 groszy na każdym przejechanym kilometrze – taka jest różnica w stawkach między starymi a nowymi tramwajami. Tyle że miasto płaci przewoźnikowi więcej za wożenie nas starszymi i mniej wygodnymi wozami. Tłumacząc, że nie może wymagać od MPK, żeby kupowało lepsze pojazdy.

Fakty wyglądają tak: miasto płaci za wożenie pasażerów MPK, ustala stawki za każdy przejechany kilometr, niezależnie od tego, ile osób jedzie w środku tramwaju czy autobusu. To miasto ustala zasady, a przewoźnik wykonuje usługę - czyli jeździ (lub jak kto woli - wozi pasażerów). Według stawek uchwalonych przez miasto.



Wszystko wygląda dobrze, dopóki nie przeanalizuje się konkretnych stawek: za tzw. pociągokilometr, czyli za każdy przejechany kilometr 6.99 zł brutto. Przynajmniej jeśli chodzi o te lepsze wozy – Skody 16T, czy Protramy 205 WrAs (na zdjęciach).

Za te starsze płacimy więcej. Stawka np. za wożenie pasażerów starymi „stopiątkami” to 7,64 zł brutto.







Brzmi dziwnie, że za gorszą (np. mniej wygodne siedzenia, czy brak niskich podłóg) usługę płacimy więcej? Być może, ale nie we wrocławskim magistracie.

- Stawki za przejazd różnych modeli tramwajów są różne, żeby uwzględnić fakt, że te starsze wymagają częstszych remontów czy choćby zużywają więcej energii. Nie oznacza to jednak, że zachęcamy MPK do tego, aby woziło wrocławian starszymi maszynami. To wydział transportu urzędu miejskiego decyduje, które wozy jeżdżą po torowiskach i sprawdzamy to, za co płacimy – tłumaczy Julia Wach z wrocławskiego magistratu.



Tłumaczenie właściwie logiczne, ale z punktu widzenia MPK – zamawiającego, czyli naszych reprezentantów (opłacanych z podatków i zatrudnianych przez człowieka wybieranego w wyborach) powinno jednak interesować, żeby pasażerowie jeździli w jak najlepszych warunkach. Lepszymi wozami.

Jednak taka logika do magistratu nie trafia.

- Nie możemy zmusić przewoźnika do tego, żeby kupił więcej nowych tramwajów, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że wymiana tramwajów to droga inwestycja – dodaje Julia Wach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości