Reklama

Wojsko sprzedaje bocznicę kolejową, po której ma jeździć kolejka na lotnisko

13/07/2011 00:00

Na przyszły poniedziałek Agencja Mienia Wojskowego zaplanowała przetarg na sprzedaż bocznicy kolejowej obok lotniska. Tej samej, która ma zostać fragmentem linii kolejowej (południowej) wożącej pasażerów z Dworca Głównego do nowego terminala lotniska na Strachowicach.

Obie strony: Agencja Mienia Wojskowego, która bocznicę sprzedaje, oraz Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, która ewentualnie będzie chciała jej użyć do wożenia nas na lotnisko, wiedzą, że przetarg może uniemożliwić uruchomienie kolejki do terminalu tą trasą.

- Kontaktowaliśmy się z Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei. Wiemy, że rozważa ona, czy ta bocznica będzie im potrzebna. Wciąż bowiem nie wiadomo czy kolejka do lotniska będzie dojeżdżać od północy czy od południa. Poproszono nas o wstrzymanie się ze sprzedażą, ale nie podano do kiedy. Dlatego wysłaliśmy pismo z prośbą o określenie kiedy będzie wiadomo, czy ta bocznica jest do czegoś potrzebna – mówi Zbigniew Sieja, dyrektor wrocławskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego. - Na razie odpowiedź jeszcze do nas nie dotarła, ale proszę się nie martwić: do poniedziałku jest jeszcze dużo czasu – uspokaja Sieja.



- Wysłaliśmy pismo, a nawet dwa, proszące, żeby Agencja Mienia Wojskowego wstrzymała się ze sprzedażą tej bocznicy. Rzeczywiście pierwsze nie było zbyt precyzyjne, ale już w drugim poprosiliśmy, żeby wojsko wstrzymało się ze sprzedażą do września. Wtedy będziemy wiedzieć więcej – mówi Roman Głowaczewski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. - Pismo wyszło od nas na początku tygodnia – dodaje.



Jeśli poczta zdąży – przetarg zostanie przełożony. Jeśli nie – trzeba liczyć, że nikt nie wpłaci wadium (do wtorku nikt tego nie zrobił), bo bez wadium nie da się startować w przetargu.





Kolej do nowego terminala na lotnisku to największa wpadka w przygotowaniach przed Euro. Kolejarze mieli budować nową linię do niego od północy, od strony ul. Kosmonautów. Jednak, gdy już zapewniono, że dostaną pieniądze unijne stwierdzili, że nie stać ich na wkład własny (po prawie roku obiecywania, że linia powstanie) i oświadczyli, że takiego połączenia nie zbudują.



Poprzedni marszałek województwa, Marek Łapiński, wymyślił, że zamiast trasy najkrótszej można zbudować linię dookoła.

Szynobusy jednym torem, prawdopodobnie niezelektryfikowanym docierałyby od południa - dawną bocznicą wojskową, przez tereny przejęte od wojska przez Port Lotniczy aż do peronu obok terminalu.



Wciąż nie wiadomo, którą konkretnie trasą będziemy docierać na lotnisko. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, podległa marszałkowi, ogłosiła przetarg na wstępne studium wykonalności rewitalizacji linii kolejowej Wrocław – Lotnisko od południa, dookoła portu, wg pomysłu Marka Łapińskiego. I czeka na jego wynik. Zanim go nie będzie nie potrafi powiedzieć, czy bocznica będzie, czy nie będzie jej potrzebna.

- Musimy wiedzieć ile kosztowałoby uruchomienie takiej linii, kiedy dało by się to zrobić, czy byliby chętni żeby jeździć tą trasą. I dlatego zamówiliśmy to opracowanie – tłumaczy Roman Głowaczewski.

Do rozstrzygnięcia jest jeszcze wiele innych szczegółów. Nie wiadomo jak daleko prowadziłaby ta linia od pasów startowych i osiedla postawionego tuż za płotem lotniska. - Zanim zarząd województwa podejmie decyzję co dalej z tym projektem musi znać wszystkie szczegóły, przede wszystkim koszty. Dlatego wstępna koncepcja jest nam naprawdę potrzebna, nawet jeśli tej inwestycji nikt nie zrealizuje, bo okaże się na przykład zbyt droga. Wyniki analiz powinniśmy mieć do końca sierpnia, tak, że we wrześniu będziemy mogli świadomie zdecydować czy bocznica jest nam potrzebna. I dlatego w drugim piśmie poprosiłem AMW o wstrzymanie się właśnie do września – dodaje.



Jednak zanim urzędnicy i kolejarze się zdecydują może się okazać że przestaną mieć wybór. Na przyszły poniedziałek Agencja Mienia Wojskowego rozpisała przetarg na bocznicę kolejową (patrz mapka po lewej stronie tekstu) – która miała się stać kluczowym elementem trasy wymyślonej przez Łapińskiego. Gdy zostanie ona sprzedana ta droga będzie albo zamknięta, albo trzeba będzie płacić prywatnej firmie za używanie tych torów.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości