Szklanka na drogach i chodnikach. Po wczorajszych opadach i odwilży drogi zamieniły się w ślizgawki. W miasto jednak nie wyruszyły licznie piaskarki. W całym Wrocławiu jeździ ich obecnie zaledwie pięć.
Ulice Wrocławia są bardzo śliskie. We wtorek rano, 20 grudnia, kierowcy jeżdżący we Wrocławiu i po drogach regionu muszą zachować ogromną ostrożność. Koniecznie trzeba zdjąć nogę z gazu. W wielu miejscach, np. na łukach dróg prędkość wynosząca zaledwie kilkanaście kilometrów na godzinę pozwoli uniknąć stłuczki i straty czasu oraz pieniędzy. Wrocławscy kierowcy z samego rana są mocno zdyscyplinowani i w mieście nie doszło do poważniejszych wypadków. Ślisko jest także na chodnikach.
Na ul. Kazimierza Wielkiego kierujący osobowym autem nie zapanował nad pojazdem i na łuku drogi wypadł poza jezdnię, a następnie zatrzymał się na torowisku tramwajowym. Na miejscu pracowała policja i nadzór ruchu MPK. Dzięki wczesnej porze zdarzenie nie spowodowało większych utrudnień w ruchu.
Dziś odczuwamy skutki wczorajszych opadów. Sprawdza się prognoza synoptyków, którzy ostrzegali przed marznącymi deszczami powodującymi gołoledź. Ostrzeżenie ważne było w poniedziałek od godz. 14 do północy.
Mimo zapowiedzi trudnych warunków na drogach, przed godz. 7 rano na wrocławskie ulice wyjechało zaledwie 5 piaskarek. Pracują one w rejonie pl. Grunwaldzkiego, ul. Robotniczej, ul. Kolejowej, FAT-u i na al. Armii Krajowej. 72 maszyny swoją w bazach na terenie Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze