Ogrzewanie we wrocławskich tramwajach i autobusach jest włączane, gdy temperatura na zewnątrz spadnie poniżej 5 stopni. W nowych modelach dzieje się to automatycznie, a w starszych ogrzewanie włącza kierowca lub motorniczy. Czasem jednak trzeba mu o tym przypomnieć.
Temperatury we Wrocławiu są coraz niższe. O uruchomieniu ogrzewania w tramwajach i autobusach (wymienników ciepła i dmuchaw) decydują pracownicy Centrali Ruchu MPK, który pierwszą taką decyzję podejmują ok. godz. 3 nad ranem, przekazując ją do wszystkich zajezdni. Później na bieżąco obserwują sytuację pogodową w mieście.
- Ogrzewanie w naszych pojazdach jest włączane, gdy temperatura na zewnątrz spadnie do 5 stopni Celsjusza. Dmuchawy włącza motorniczy lub kierowca, jednak robi to po otrzymaniu komunikatu od dyspozytora Centrali Ruchu, który kontroluje temperaturę. Co istotne, przepis o pięciu stopniach wcale nie jest rygorystyczny, bo kiedy warunki atmosferyczne nie sprzyjają z innych względów niż sama temperatura, również może nastąpić włączenie nawiewu - mówi Mikołaj Czerwiński, rzecznik MPK Wrocław.
MPK apeluje, by pasażerowie, którzy zauważą, że temperatura w tramwaju lub autobusie spadła, zgłaszali to kierującemu pojazdem przy najbliższym postoju. Zdarzają się bowiem niedopatrzenia. Niestety w starszych tramwajach i autobusach zawsze będzie chłodniej niż w nowych, gdzie ogrzewanie jest bardziej skuteczne.
- Jeśli w pojeździe jest za zimno, warto w pierwszej kolejności poprosić kierującego o zwiększenie temperatury. Zdarzają się bowiem przypadki, kiedy nasi pasażerowie wysyłają tego typu zgłoszenia do Biura Obsługi Pasażera - tłumaczy Czerwiński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze