Nawet 5 lat w więzieniu może spędzić 20-latek, który nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policjantami ulicami Różanki. Ucieczkę zakończył, uderzając w policyjny radiowóz.
Patrolujący ulice Różanki policjanci zwrócili uwagę na to, że w osobowym seacie nie było tylnej tablicy rejestracyjnej.
– Młody kierowca, nie stosując się do wyraźnych znaków dawanych przez umundurowanych funkcjonariuszy w oznakowanym radiowozie, postanowił je zignorować i uciec policjantom – mówi sierżant sztabowy Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Dodaje, że pościg zakończył się parę ulic dalej. – Niestety funkcjonariusze byli zmuszeni do zajechania drogi nieodpowiedzialnemu kierowcy, który uderzając w tył policyjnego radiowozu, zrezygnował z dalszej ucieczki – relacjonuje policjant.
20-letni wrocławianin tłumaczył swoje zachowanie brakiem aktualnej polisy OC w jego osobowym seacie. – Funkcjonariusze po sprawdzeniu całej trójki w policyjnych systemach odkryli coś zgoła odmiennego. Młody kierowca nie miał uprawnień do kierowania seatem, a jego 25-letni pasażer był poszukiwany celem odbycia kary więzienia - wyjaśnia Jarząb.
Uszkodzonego seata odholowano na parking strzeżony, a obu mężczyzn trafiło do policyjnego aresztu. – O dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje teraz sąd, a za niezastosowanie się do polecenia zatrzymania pojazdu do kontroli i kontynuowanie jazdy grozić mu może kara nawet 5 lat więzienia – powiedział funkcjonariusz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze