Podczas kontroli drogowej, prowadzonej przez policjantów pod Wrocławiem, do radiowozu podjechał samochód. Wybiegła z niego bardzo zdenerwowana kobieta w zaawansowanej ciąży i poprosiła funkcjonariuszy o pomoc.
Toyotą, która zatrzymała się przy policyjnej radiowozie, jechało małżeństwo z małym synkiem, który miał poważne problemy z oddychaniem.
Sierż. Grzegorz Łagosz i post. Aleksandra Kozioł z wrocławskiej drogówki włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz poinstruowali rodziców, w jaki sposób mają poruszać się za radiowozem.
- Po kilkunastu minutach udało się szczęśliwie dotrzeć do szpitala przy ul. Borowskiej, gdzie policjanci poinformowali medyków o stanie chłopca - mówi Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze