Do SLD przeszło właśnie sześciu działaczy Ruchu Palikota. Niedawno ruch w drugą stronę wykonał Tomasz Czajkowski, przez lata związany z SLD. O politycznym transferze poinformowali w sobotę eurodeputowana Lidia Geringer de Oedenberg i Czesław Cyrul, lider sojuszu we Wrocławiu.
Nowi działacze SLD, m.in. Kornel Lenkowski i Małgorzata Poelger tłumaczą, że zawiedli się na Ruchu Palikota. Ich zdaniem to ugrupowanie we Wrocławiu jest bierne, nie podejmuje żadnych działań i nie ma programu. Podkreślają, że w SLD będą mogli wykorzystać swoje zaangażowanie. Twierdzą, że wkrótce ich śladem pójdą kolejni wrocławscy politycy. Zdaniem Lenkowskiego może to być nawet 30 osób.
- Z RP wystąpiło 5 członków, a nie 30, przy czym pana Lenkowskiego nie uwzględniamy ponieważ od ponad 2 tygodni nie jest członkiem RP - ripostuje Tomasz Łatak, sekretarz zarządu wrocławskiego okręgu Ruchu Palikota.
Wrocławski zarząd okręgu Ruchu Palikota nie jest zaskoczony wystąpieniem działaczy.
- Sojusz Lewicy Demokratycznej po utracie dwóch Posłów na Sejm RP i wielu aktywnych byłych lub obecnych samorządowców chwyta się desperackich metod, aby pozyskiwać działaczy Ruchu Palikota. Smutne jest to, że twarzą tego wydarzenia była tak sympatyczna i merytoryczna osoba jaką jest Lidia Geringer de Oedenberg - Posłanka do Parlamentu Europejskiego – wyjaśnia Tomasz Łatak.
To, zdaniem członków Ruchu Palikota, odpowiedź na niedawne przejście z SLD do ich ugrupowania Tomasza Czajkowskiego. Przypomnijmy, ten radny miejski trzech kadencji i były kandydat SLD na prezydenta Wrocławia na polityczny transfer zdecydował się w połowie maja.
- W Ruchu Palikota będę mógł sprawniej wykorzystać swoje doświadczenie samorządowe i lepiej reprezentować lewicę – argumentował swoją decyzję Tomasz Czajkowski.
Przedstawiciele Ruchu Palikota nie płaczą po stracie.
- Kornel Lenkowski, który był przez kilka miesięcy Członkiem Zarządu Okręgu Wrocławskiego Ruchu Palikota kilkanaście dni temu został wykreślony z rejestru członków partii Ruch Palikota. Między innymi dlatego, że postępował nieetycznie, często poniżał innych działaczy Ruchu Palikota, używając w korespondencji elektronicznej języka nie tyle nieparlamentarnego, co wulgarnego. W porównaniu słowa Leszka Milera o „naćpanej hołocie” można uznać za grzeczne i stonowane. Osoba, która gardzi ludźmi nie powinna funkcjonować w życiu społecznym i politycznym. Tego typu zachowanie godzi w dobre imię Ruchu Palikota i działa na jego szkodę – tłumaczy Tomasz Łatak.
Zdaniem polityków z Ruchu Palikota, Małgorzata Poelger, która pełniła funkcję skarbnika zarządu okręgu wrocławskiego była osobą, która de facto uciekła z partii.
- Pięć z ośmiu klubów Ruchu Palikota w Okręgu Wrocławskim apelowało o usunięcie jej z pełnionej funkcji, gdyż nie angażowała się w działalność partyjną, a także nie wykonywała podstawowych obowiązków Skarbnika Zarządu Okręgu – argumentuje Tomasz Łatak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze