Policjanci poszukują zaginionego 40-latka. Piotr Turliński 25 stycznia wsiadł do pociągu relacji Jelenia Góra-Wrocław. Z rodziną ostatni raz skontaktował się dwa dni później, ale przez telefon było go bardzo słabo słychać.
Zaginiony mieszka w miejscowości Pisarzowice w województwie śląskim. W poniedziałek 24 stycznia pojechał do Jeleniej Góry, a następnego dnia o godz. 13:19 wsiadł do pociągu jadącego do Wrocławia. Miał wysiąść na stacji Sędzisław i wsiąść do autobusu, który jedzie do Pisarzowic.
26 stycznia zadzwonił do rodziny, ale było bo bardzo słabo słychać. Od tamtej pory nie wrócił do miejsca zamieszkania ani nie skontaktował się z bliskimi.
Piotr Turliński ma 180 cm wzrostu, krótkie brązowe włosy, zielono-niebieskie oczy i jest średniej budowy ciała. W dniu zaginięcia prawdopodobni był ubrany kurtkę z kapturem w kolorze brązowym, ciemną czapkę i niebieskie jeansy. Miał ze sobą plecak (wzór moro).
Osoby posiadające informacje na temat miejsca pobytu zaginionego proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Kamiennej Górze (ul. Lubawska 6) pod numerem telefonu: 47 873 62 00 lub na numer alarmowy 112.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze