Aplikacja, dzięki której wrocławianie mogą śledzić na swoich telefonach, gdzie znajdują się pojazdy MPK, w krótkim czasie stała się niezwykle popularna. Jej twórca nie spoczął na laurach i wciąż wprowadza nowe funkcje. Obecnie za pośrednictwem narzędzia możemy już sprawdzić, gdzie jest najbliższy postój taksówek czy stacja roweru miejskiego (i ile jest tam pojazdów). - Szykujemy kolejne nowości, które też mają szanse stać się hitem - zapowiada Paweł Marek.
Miesiąc temu donosiliśmy, że wrocławski programista, wykorzystując dane udostępniane przez MPK, stworzył aplikację mobilną, dzięki której można śledzić ruch autobusowy i tramwajowy za pośrednictwem telefonu komórkowego. Po naszej publikacji liczba użytkowników aplikacji błyskawicznie podskoczyła do 2 tysięcy, a projekt nabrał rozpędu.
W ciągu paru tygodni pojawiło się kilka nowych funkcji. Najważniejsza to prezentacja danych z Wrocławskiego Roweru Miejskiego - pozwala ona sprawdzić, gdzie znajdują się najbliższe stacje i ile jest w nich pojazdów.
- Dzięki temu możemy połączyć podróż autobusem z podróżą rowerem, co w centrum wydaje się być bardzo dobrą opcją - podkreśla Paweł Marek, twórca aplikacji.
Pojawiła się również możliwość wyświetlenia postojów taksówek w okolicy.
- Sam bowiem kiedyś tego właśnie poszukiwałem, gdy w mroźny wieczór spieszyłem się nieziemsko, autobus mi uciekł, a pani w korporacji taxi powiedziała "taksówka będzie za 15 minut". Wtedy nie wiedziałem, że za rogiem jest postój taxi - dodaje Paweł Marek.
Dodano też parę usprawnień (m.in. radarem można obserwować dowolne miejsce, kierunek jazdy pojazdów prezentowany jest natychmiast po włączeniu, nie trzeba czekać aż pojazd się przesunie itd.), a dalsze zmiany są w trakcie implementacji.
- Wymagają trochę czasu, ale też mają szansę stać się hitem - zapowiada tajemniczo Paweł Marek.
Sama aplikacja zmieniła też nazwę z Wrocławska Komunikacja na Bus Live.
- O ile Wrocławska Komunikacja dawała się odnaleźć w samym sklepie Google Play (i dalej można aplikację odnaleźć pod tym hasłem), to nie dawało się jej odnaleźć w wyszukiwarce Google. Po wpisaniu w Google "wrocławska komunikacja" mamy wiele wyników, sama nazwa domeny jest już zajęta itd. To nie dawało nam dużych szans na wypozycjonowanie się - tłumaczy twórca aplikacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze