Legenda o Mysim stawie
Według legend staw był swoistą miejską wyrocznią, gdyż ilekroć Wrocław spotkać miało jakieś nieszczęście, wody zbiornika zabarwiały się krwawo. Jednak dlaczego nazwano go Mysim Stawem? Jak podaje legenda dawno temu, we Wrocławiu zapanował straszliwy głód. Nieszczęśliwi wrocławianie z znikąd nie mogli zdobyć pożywienia, ni pomocy. Zdesperowani ruszyli pewnego dnia tłumnie do biskupiego pałacu, ufni w życzliwości i pomocy tego, który mienił się ich dobrym pasterzem – podaje Krzysztof Kwaśniewski w książce „Legendy i podania wrocławskie i dolnośląskie”. Zrozpaczeni biedacy zaczęli rozchodzić się do swoich domów, gdy nagle zapieniły się wody stawu, a gromada myszy i szczurów zaczęła wyłaniać się ze zbiornika. Rzuciły się one na biskupa i na jego dumną świtę i pożarła ich. Od tego czasu staw nosił nazwę Mysiego. Niestety okazało się, że biskup nie okazuje współczucia wiernym. Zamiast udzielić pomocy nędznikom jedynie ich pouczył, srogą i okrutną poradą. Zapytał się – jeść wam się zachciewa, chleba wołacie? Czy we Wrocławiu wyzdychały już wszystkie myszy i szczury? To przecież w sam raz pożywienie dla takich nędznych grzeszników jak wy – ponoć powiedział bezwzględny biskup.
Autor: Pixabay