W 2020 roku we Wrocławiu głośna była sprawa zaginięcia 20-letniego Macieja, który przyjechał ze znajomymi pociągiem do Wrocławia. Mężczyzna zaginął w nocy z 25 na 26 września 2020 roku we Wrocławiu. Ostatni raz był widziany przez kolegów około godziny 2 w nocy we wrocławskim klubie przy placu Wolności. W akcję poszukiwawczą zaangażowanych było wielu policjantów, do działania podjęto policyjnych nurków, psy tropiące i łodzie. 3 października 2020 roku odnaleziono zwłoki mężczyzny w nurcie rzeki Odry. Śledztwo w sprawie śmierci 20-latka po kilku latach zostało umorzone. Zobacz dalej na kolejnych slajdach Autor: Archiwum