Wrocławskie MPK obawia się, jak poradzi sobie ze skutkami zapowiadanego na niedzielę i poniedziałek ataku zimy. Dlatego już teraz zapowiada, że w najbliższy poniedziałek tramwaje mogą kursować według weekendowych rozkładów jazdy. Spółka tłumaczy, że... tak uniknie korków. Bo na trasy wyjedzie mniej pojazdów.
- W przypadku wyjątkowo intensywnych opadów nie jest wykluczone wprowadzenie w poniedziałek weekendowego rozkładu jazdy dla tramwajów. Ich mniejsza liczba na torach sprawi, że będą w stanie płynniej się przemieszczać mimo trudnych warunków. W przypadku istotnych utrudnień nie będą się tworzyć tramwajowe zatory - czytamy w w wydanym w piątek komunikacie MPK.
Miejski przewoźnik dodaje, że przeprowadziło też szczegółowy przegląd wszystkich 520 zwrotnic, z których aż 400 jest wyposażonych w instalację grzewczą, umożliwiającą ich bieżące odladzanie. MPK już teraz zapowiada jednak, że część zwrotnic może nie działać prawidłowo, dlatego możliwe są zmiany w trasach tramwajów. O wszystkim na bieżąco mają informować motorniczowie.
- Dla zminimalizowania skutków ewentualnego zablokowania ruchu, MPK zapewni także dodatkowe brygady nadzoru ruchu oraz komisji wypadkowej, które na głównych węzłach komunikacyjnych będą sprawować dyżury i w razie potrzeby manualnie odśnieżać oraz zabezpieczać solą zwrotnice i rozjazdy - zapowiada MPK.
Na czas intensywnych opadów, autobusy przestaną kursować po pasach autobusowo-tramwajowych, aby nie dopuścić do zapychania szyn śniegiem.
- Prosimy pasażerów o wyrozumiałość. Przewoźnik nie ma wpływu na warunki atmosferyczne, ale dołoży wszelkich starań, aby wszystkim zapewnić transport. Jeśli prognoza pogody sprawdzi się, wyjdźmy w poniedziałek do pracy czy szkoły nieco wcześniej niż zwykle - dodaje MPK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze