Dwie osoby zostały poszkodowane i ponad 100 interwencji straży - to bilans powodzi i podtopień pod Wrocławiem. Ostatnia noc, podobnie jak trzy poprzednie doby, była bardzo pracowita dla strażaków. Zobaczcie zdjęcia w naszej galerii.
Ostatnia noc, podobnie jak trzy poprzednie doby, była bardzo pracowita dla strażaków. Zastępy zarówno ochotniczych straży, jak i zawodowej wyjeżdżały do interwencji we Wrocławiu i najbliższych miejscowościach. Bardzo groźna okazała się niepozorna rzeka Czarna Woda, która w Strzelcach (powiat świdnicki) wystąpiła z brzegów i zalewa posesje i drogi. Poziom wody w tej rzece, ale także w innych, jest szczególnie dokładnie monitorowany.
Działania służb prowadzone są cały czas także we wtorek, 23 sierpnia. Strażacy do godz. 10 przeprowadzili 25 interwencji związanych głównie z podtopieniami i zalanymi drogami w Sobótce, Kobierzycach i Kątach Wrocławskich. W Mirkowie (gmina Długołęka) zalana została duża hala magazynowa. Tam obecnie strażacy budują wał z worków, aby zabezpieczyć obiekt przed dalszym przelewaniem się wody z pobliskiej rzeki.
W poniedziałek i w niedzielę, 21 i 22 sierpnia najwięcej interwencji strażacy przeprowadzili w gminie Sobótka.
- Tam zagrożenie spowodowane było opadami deszczu i wezbraniami wody w rzekach Czarna Woda i Potoku Sulistrowickim - przekazuje rzecznik prasowy straży pożarnej Damian Górka. - 21 sierpnia mieliśmy w sumie 68 interwencji związanych z opadami deszczu i podtopieniami. Większość z nich była w gminie Sobótka i dotyczyła podtopień posesji, zalanych dróg, czasem przewróconych drzew. 22 sierpnia było trochę spokojniej: kilkanaście interwencji. Kilka we Wrocławiu: drobne podtopienia, ale znów głównie podtopienia w gminie Sobótka. W sumie w te dwa dni strażacy interweniowali 86 razy w związku z opadami deszczu i wezbranymi rzekami - relacjonuje Damian Górka.
Od godz. 8 rano w poniedziałek, 22 sierpnia, do godz. 6.30 we wtorek, 23 sierpnia w całym województwie dolnośląskim strażacy interweniowali w związku z ulewnymi opadami 157 razy. Minionej nocy najwięcej interwencji było w powiecie strzelińskim, świdnickim i wrocławskim.
- W nocy pojawiły się intensywne punktowe opady deszczu, szczególnie dotkliwe w tych powiatach. W niektórych miejscach woda sięgała po kolana. Podtopione są piwnice, wypompowujemy wodę - mówi rzeczniczka prasowa wojewódzkiej straży pożarnej Magdalena Cwynar.
W Strzelinie w nocy nawalny deszcz zalał szpital. Woda wdarła się na niskie kondygnacje głównego budynku i budynku mniejszego. Zalane były korytarze, sale, a nawet windy. We wtorek nadal trwa wypompowywania wody ze szpitala. Także mieszkańcy sąsiedniego osiedla bardzo mocno odczuli skutki ulewy. Tam też w drodze, która się zapadła utknął jeden z wozów strażackich.
Czytaj także: Pod Wrocławiem wóz strażacki utonął w błocie
Dwie osoby zostały poszkodowane, gdy na jadące samochody spadły połamane drzewa. Takie zdarzenia były w miejscowości Uraz (powiat trzebnicki) i w Radomierzu (powiat karkonoski). Obrażenia nie zagrażają życiu poszkodowanych.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje dla Dolnego Śląska na wtorek, 23 sierpnia, zachmurzenie duże. Przejaśnienia możliwe tylko po południu i głównie na wschodzie województwa. Przez cały dzień będą przelotne opady deszczu przejściowo przechodzące w umarkowane. Mogą być miejscami burze. Może dziś spaść 20 mm deszczu, głównie za zachodzie województwa. Temperatura nie przekroczy 23 stopni Celsjusza, a wiatr będzie słaby i umiarkowany, tylko w czasie burz porywisty do 60 km/h.
Przelotne opady deszczu zapowiadane są także na środę i czwartek z możliwymi większymi przejaśnieniami tylko po południu. Przelotne opady deszczu spodziewane są nad Dolnym Śląskiem do poniedziałku. Wzrośnie natomiast temperatura: w sobotę i niedzielę będzie 27 - 30 stopni Celsjusza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze