Na pl. Wolności odbył protest przeciw zastraszaniu przez prezydenta Jacka Sutryka i grożeniu pozwem Marcinowi Nierodzie z Akcji Miasto i współautorowi podcastu Przyjaciele Kota Wrocka.
Kilka dni temu Marcin Nieroda dostał dwa pisma od kancelarii prawnej urzędu i Jacka Sutryka. Są to przedsądowe wezwania do usunięcia postu i przeprosin. Wzywają go do przeprosin i skasowania wpisu, który traktuje o tym, kto prowadzi prywatny, według ratusza, profil Jacka Sutryka – sam prezydent czy pracownicy magistratu.
- Powiedziałem sobie kiedyś że nie mogę się bać swojego urzędu, dlatego stanowczo protestuje przeciwko tej próbie zastraszenia mnie i deklaruję, że jak będzie trzeba, to pójdę z gminą Wrocław i Jackiem Sutrykiem do sądu – mówił podczas pikiety Marcin Nieroda. - W wyniku tego procesu, wygranym tak naprawdę będą wrocławianki i wrocławianie, bo poznamy prawdę o tym prywatnym bądź nieprywatnym profilu Pana Prezydenta.
Wtórował mu lider Akcji Miasto, Jakub Nowotarski.
Tutaj chodzi o zastraszanie, o spółki miejskie, że Akcja Miasto pokazuje Radę Programową Aquaparku, z której śmieje się dziś cała Polska - mówił. - To są rzeczy, które bolą Jacka Sutryka i przez to sięga on po takie metody, które są wstydem w demokratycznym świecie. My się nie poddajemy, będziemy dalej pytać i stajemy murem za Marcinem.
Natomiast Piotr Uhle, szef klubu Nowa Nadzieje we wrocławskiej Radzie Miejskiej, przypomniał pewien istotny fakt. - Jacek Sutryk szedł do wyborów w 2018 pod hasłem otwarcia urzędu na organizacje społeczne, na dialog, na otwarcie nowych kanałów wymiany myśli i idei ze społeczeństwem obywatelskim - powiedział podczas pikiety. - Dziś widzimy, że z tych zapowiedzi nic nie zostało.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze