Pacjent "zero", który 19 marca opuścił szpital przy ulicy Koszarowej, po blisko miesiącu oczekiwań, otrzymał wyniki testów na zakażenie koronawirusem. 26-latek, który przez ten czas przebywał w domowej izolacji, jest zdrowy.
Przypomnijmy, że mężczyzna 5 marca przyleciał z Wielkiej Brytanii samolotem linii Ryanair i marca sam zgłosił się do szpitala. Początkowo skarżył się na wysoką gorączkę.
– 26-latek opuścił szpital 19 marca, bo nie miał żadnych objawów, ale przeprowadzone w szpitalu testy wciąż były pozytywne – mówił Urszula Małecka, rzeczniczka szpitala. I dodaje, że w związku z tym 26-latek trafił do domowego izolatorium.
Dwa wymazy zrobiono mu 3 i 9 kwietnia. – Gdy zadzwonił do sanepidu, usłyszał tam, że nic nie wiedzą o jego wynikach i w ich systemie nie ma informacji, że został wymazany 3 kwietnia – powiedziała Małecka.
– Próby do badań pobrano 3 i 9 kwietnia, a badania wykonano 5 i 10 kwietnia – mówi z kolei Magdalena Mieszkowska, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu. I dodaje, że ich wyniki 10 kwietnia zostały przekazane do zlecającego, czyli Powiatowego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu.
– We wtorek wieczorem dostaliśmy wyniki z sanepidu i natychmiast powiadomiliśmy o nich pacjenta. W środę został przebadany w naszym szpitalu. Jest zdrowy i wolny – powiedziała nam Małecka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze