W czasie wojny Wrocław został zniszczony w ponad 70 procentach. Gdy sprawdzono 27 tysięcy obiektów, okazało się że 68 procent trzeba spisać na straty. Ale nie tylko przez wojnę w mieście zniknęło wiele budowli. Niektóre wyburzono całkiem niedawno.
Gdy kilka lat temu podjęto decyzję o rozbiórce Solpolu, we Wrocławiu wybuchał wielka dyskusja, a wielu mocno protestowało przeciw usuwaniu z ulicy Świdnickiej tej charakterystycznej budowli. Ta dość młoda konstrukcja bardzo szybko wtopiła się w krajobraz centrum Wrocławia.
Może trochę mniej kontrowersji wzbudziło pożegnanie z Poltegorem, wieżowcem z czasów PRL, które de facto nigdy nie został skończony. W jego miejscu od ponad13 lat pręży się Sky Tower – najwyższa budowla w mieście.
Mało już natomiast kto pamięta jak dyskutowano o wyburzeniu, na pierwszy rzut oka niezbyt zniszczonego, budynku przedwojennego Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych. Ta monumentalna budowla stała przy dzisiejszym placu Muzealnym, a jeszcze do niedawna zarzucano ówczesnemu konserwatorowi zabytków prof. Olgierdowi Czernerowi, że zbyt pochopnie zdecydował o wyburzeniu. Zdaniem profesora obiekt nie nadawa się do odbudowy i stanowił zagrożenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych przydałoby się odbudować. Ogólnie nie ma nikogo z kasą, typu Sororz. Ktoś kto by zmienił narrację. WAWA ma jeszcze zabytki, np. przetrzymuje posągi klasyczne w swoim parku z Wilanowa, które pochodzę z pałacu w Brzezince, który całkowicie niszczeje. We Wroclawiu był też Instytut Europy wschodniej. Też by się przydało przywrócić jego istnienie. Dalej zakład przyrodniczy w Oleśnicy Małej gdzie jest potwierdzony dowód bycia tam Templariuszy na Śląsku. Przydałby się też wieżowiec z 240 m we Wrocławiu. Po prostu to nie ma nikogo kto ma naprawdę duże pieniądze i wziąłby się za to. Nie są to rzeczy które może zmienic zwykły człowiek, tylko ktoś naprawdę bogaty. W mieście mamy głównie Ukraińców i Zabużan, V kolumna warszawska. Dlatego tych ludzi takie tematy nie interesują, ważne żeby był pomnik Dmowskiego albo przypomnienie że nieudane warszawskie powstanie było. Od stycznia 2026 Warszawiak to już nie Warszawiak, tylko Warszawianin. Republika sama sobie w Warszawie ustala jak ma być. Mówię wprost. Gdyby był ktoś typu Sororz, Musk, odrazu by to zmiany były. Na lepsze dla Wro. Wroclaw to nie kolonia Wawy. Niestety trzeba mieć pieniądze.
Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych przydałoby się odbudować. Ogólnie nie ma nikogo z kasą, typu Sororz. Ktoś kto by zmienił narrację. WAWA ma jeszcze zabytki, np. przetrzymuje posągi klasyczne w swoim parku z Wilanowa, które pochodzę z pałacu w Brzezince, który całkowicie niszczeje. We Wroclawiu był też Instytut Europy wschodniej. Też by się przydało przywrócić jego istnienie. Dalej zakład przyrodniczy w Oleśnicy Małej gdzie jest potwierdzony dowód bycia tam Templariuszy na Śląsku. Przydałby się też wieżowiec z 240 m we Wrocławiu. Po prostu to nie ma nikogo kto ma naprawdę duże pieniądze i wziąłby się za to. Nie są to rzeczy które może zmienic zwykły człowiek, tylko ktoś naprawdę bogaty. W mieście mamy głównie Ukraińców i Zabużan, V kolumna warszawska. Dlatego tych ludzi takie tematy nie interesują, ważne żeby był pomnik Dmowskiego albo przypomnienie że nieudane warszawskie powstanie było. Od stycznia 2026 Warszawiak to już nie Warszawiak, tylko Warszawianin. Republika sama sobie w Warszawie ustala jak ma być. Mówię wprost. Gdyby był ktoś typu Sororz, Musk, odrazu by to zmiany były. Na lepsze dla Wro. Wroclaw to nie kolonia Wawy. Niestety trzeba mieć pieniądze.