Nie chcą podporządkowywać nauce całego życia. Wybierają psychologię, informatykę, prawo i cyberbezpieczeństwo, a od uczelni oczekują możliwości połączenia zajęć z pracą. Wrocławskie szkoły prywatne coraz więcej studentów.
Na wielu kierunkach Uniwersytetu DSW Ideis mniej więcej połowa zajęć odbywa się zdalnie. Przez Internet prowadzone są głównie wykłady i konwersatoria. Do 17 lipca zarejestrowało się tam 4365 kandydatów.
– Możliwość studiowania w formule hybrydowej stanowi ważny element atrakcyjności oferty edukacyjnej – przekazuje Magdalena Nowak, kanclerz Uniwersytetu DSW Ideis. Jak dodaje, rozwiązanie szczególnie cenią osoby pracujące i mieszkające poza Wrocławiem.
O jednym z najlepszych naborów w ostatnich latach mówi również Uniwersytet WSB Merito.
– Po okresie pandemii elastyczność kształcenia stała się jednym z ważnych elementów branych pod uwagę przy wyborze uczelni – ocenia Anna Karpińska, menedżerka ds. PR marki Merito.
WSB Merito ma zajęcia hybrydowe na wszystkich poziomach kształcenia. Studia całkowicie online prowadzi przede wszystkim na poziomie podyplomowym.
Nie wszędzie możliwość nauki zdalnej jest jednak równie istotna. Wrocławski Uniwersytet SWPS odnotował już kilkaset aplikacji na studia pierwszego stopnia, choć żaden z jego kierunków nie może zostać ukończony przez Internet. Zdalnie odbywają się jedynie wybrane wykłady.
To pokazuje, że kandydaci wybierają nie tylko sposób studiowania, lecz przede wszystkim kierunek. We wszystkich trzech uczelniach najpopularniejsza jest psychologia. Dużym zainteresowaniem cieszą się także informatyka, prawo, fizjoterapia, bezpieczeństwo wewnętrzne oraz zarządzanie cyberbezpieczeństwem.
Nowy raport Polskiej Komisji Akredytacyjnej pokazuje, że w latach 2020–2026 uczelnie niepubliczne rosły znacznie szybciej od publicznych. We Wrocławiu Uniwersytet DSW Ideis zyskał w tym czasie około 7 tys. studentów, a WSB Merito około 4 tys. Jednocześnie Uniwersytet Wrocławski stracił około 1,9 tys. osób, Uniwersytet Przyrodniczy około 1,5 tys., a Uniwersytet Ekonomiczny około 900.
Nie musi to jednak oznaczać, że kandydaci przestali chcieć studiować na publicznych uczelniach. Liczba studentów zależy również od ustalonych przez nie limitów. Zwiększenie bezpłatnego naboru oznacza dodatkowe grupy, zajęcia i koszty, za którymi nie zawsze idzie odpowiednio większe finansowanie. Część kandydatów, dla których zabrakło miejsca, trafia więc do płatnych szkół.
Zmieniły się także same uczelnie prywatne. Nie są już wyłącznie niewielkimi, lokalnymi szkołami. DSW Ideis i WSB Merito należą do Federacji Naukowej WSB-DSW Merito, skupiającej około 105 tys. studentów. PKA przyznaje, że nie sposób dokładnie ustalić, jaka część wzrostu sektora wynika z większego zainteresowania, a jaka z fuzji, tworzenia filii i skupiania studentów w największych grupach.
Po pandemii kandydat chce więc przede wszystkim studiować po swojemu: wybrać popularny, przydatny kierunek, część zajęć odbyć zdalnie, a naukę połączyć z pracą. Uczelnie prywatne szybciej dopasowały do tego swoją ofertę, ale mają też przewagę, której nie daje żadna platforma internetowa – mogą po prostu zaoferować więcej płatnych miejsc.
Czesne na prywatnych uczelniach najczęściej waha się od 300 do 700 złotych za miesiąc, ale nie brakuje kierunków, za które trzeba zapłacić nawet ponad 1,5 tysiąca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze