Wszystko wskazuje, że jeszcze w tym roku we Wrocławiu dojdzie do walki Andrzeja Gołoty z Riddickiem Bowe. Byli pięściarze mają stanąć w szranki jesienią w Hali Stulecia, ale nie założą rękawic.
Jeszcze nic nie jest pewne, ale wszystko wskazuje, że Andrzej Gołota wróci w tym roku na ring, a jego rywalem będzie Riddick Bowe. Michael Brill, wiceprezes SMG, zakończenie rozmów z bokserami ogłosił podczas X Dni Marketingu Sportowego w Warszawie. Oznajmił również, że na pewno do walki dojdzie w Polsce, a miastem priorytetowym jest Wrocław i Hala Stulecia. Przedstawiciele SMG są już po pierwszych rozmowach z władzami miasta i wstępnie ustalono, że do starcia 44-letniego Gołoty z o rok młodszym Bowe miałoby dojść jesienią.
Przypomnijmy, że obaj bokserzy walczyli już z sobą dwa razy. Było to w 1996 roku i w obu przypadkach Polak był lepszy. Obie walki jednak przegrał przez dyskwalifikację za ciosy poniżej pasa. Gdyby więc doszło ponownie do spotkania Gołoty z Bowe, będzie to już trzecie starcie. Tym razem zawodnicy mieliby się zmierzyć jednak nie w walce bokserskiej, ale we wrestlingu.
Warto wspomnieć, że Gołota ostatni raz stał w ringu dwa i pół roku temu. W październiku 2009 roku przegrał w Łodzi z rozpoczynającym karierę w wadze ciężkiej Tomaszem Adamkiem. Po walce zapowiadał, że definitywnie kończy karierę. Od pewnego czasu pojawiały się jednak informacje, że Gołota może wrócić na ring. Miał nawet rozpocząć treningi. Teraz okazuje się, że nie były to tylko plotki. Co prawda nie będzie to tym razem boks, ale walka i tak odbędzie się na ringu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze