Jeśli radni poprą pomysły urzędników będziemy mieli we Wrocławiu najdroższe 30 dniowe bilety imienne - te za 98 zł. W tym roku wyprzedzić w tym wyścigu może nas tylko Poznań, gdzie prezydent planuje podwyżkę do 105 złotych. Tyle, że - inaczej niż u nas - nie ma większości w radzie miasta i już raz ze swoich pomysłów się wycofywał.
Porównaliśmy ile za bilety miesięczne płaci się w największych miastach Polski. W tej chwili wrocławska komunikacja, która jest najwolniejsza - jest także najtańsza. “Miesięczny” (choć de facto jest to 30-to dniówka) kosztuje u nas 80 zł. W innych miastach za podobne bilety trzeba zapłacić:Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze