Reklama

Blamaż na początek sezonu. Siatkarki Impelu przegrały z Piłą

09/10/2012 00:00

Wrocławscy kibice, którzy tłumnie przybyli do hali Orbita, licząc na nową jakość wzmocnionej drużyny Impelu, musieli pogodzić się z bezdyskusyjną porażką swoich zawodniczek. Podopieczne trenera Rafała Błaszczyka przegrały 0:3 z przyjezdnymi z PTPS Piła, nie zostawiając po sobie dobrego wrażenia w żadnym z trzech rozegranych setów. Na konferencji pomeczowej trener wrocławianek unikał analizowania porażki, powtarzając kilkukrotnie, że od dziś on i jego drużyna myślą tylko o kolejnym, piątkowym meczu w Bydgoszczy.

Pierwsze trzy punkty w meczu zdobyły pilanki, w których grze od samego początku widać było zgranie, rozmach i pewność siebie. U wrocławianek natomiast źle funkcjonowało przyjęcie, co raz za razem wykorzystywały dobrze dysponowane przeciwniczki. Na pierwszą, jak i na drugą przerwę techniczną, siatkarki PTPS schodziły z przewagą pięciu punktów, niezaprzeczalnie kontrolując sytuację na parkiecie. Obraz gry nie zmienił się do końca seta, a kibice zamiast podziwiać akcje swoich zawodniczek, łapali się za głowę po kolejnych zablokowanych atakach. Przyjezdne wygrały pierwszą partię do 22.

Drugi set, podobnie jak pierwszy, zaczął się od prowadzenia zespołu gości. Gospodynie nie miały pomysłu na przebicie się przez szczelny blok przeciwniczek, będąc jednocześnie ostrzeliwane z różnych stref boiska. Mimo widocznej przewagi przyjezdnych, do stanu 8:9 dla pilanek, można było mieć jeszcze nadzieję na korzystny rezultat. Tracone seriami punkty doprowadziły jednak do rezultatu 12:22 i mimo przerw na życzenie trenera Rafała Błaszczyka, a także pojawienia się na boisku grającej rzeczniczki prasowej klubu - Anny Nowakowskiej czy byłej kapitan reprezentacji Polski Mileny Rosner, kolejna partia zakończyła się porażką 17:25.


W trzecim rozdaniu obraz meczu niestety się nie zmienił. W grze przyjezdnych z Piły widać było pewnie realizowany plan przedmeczowy, a wynikająca z rezultatu pewność w ich grze nie zwiastowała odmiany losów spotkania. Młoda wrocławska libero Dorota Medyńska, jak i regularnie zmieniane przez trenera przyjmujące, nie potrafiły odebrać mocnej i dokładnej zagrywki, a odrzucone od siatki zawodniczki Impelu nie grały tego co zakładały, o czym mówił na konferencji pomeczowej trener Błaszczyk.

W przebiegu całego spotkania widoczny był brak zgrania i wyuczonych na treningach schematów, co przy regularnie popełnianych błędach spowodowało przegranie kolejnego seta do 17 i całego meczu 0:3. Ciężko jednoznacznie ocenić czy to pilanki postawiły tak trudne warunki czy jednak zawodniczki Impelu potrzebują jeszcze czasu, aby wejść w sezon. Nie warto wyciągać wniosków po pierwszym meczu, o czym mówili po spotkaniu zadowolony trener PTPS Mirosław Zawieracz i zdenerwowany Rafał Błaszczyk.

Gołym okiem widać brak zgrania zawodniczek z holenderską rozgrywającą Kim Staelens, co odbiło się w ilości popełnionych błędów. Przebłyski dobrej gry widzieliśmy w zagraniach najlepiej punktującej Katarzyny Jaszewskiej, nowej środkowej Vesny Djurisić czy atakującej Katarzyny Koniecznej. Jednak więcej o dyspozycji wrocławskich siatkarek będzie można powiedzieć po piątkowym spotkaniu z drużyną Pałacu Bydgoszcz.

Impel Wrocław - PTPS Piła 0:3 (22:25, 17:25, 17:25)
Sędziowie: Jasiński Dariusz, Heyducki Marek

Impel: Staelens (2), Konieczna (8), Wilson (5), Jaszewska (10), Djurisić (8), Polak (2), Medyńska (libero) oraz Pyziołek (4), Rosner (5), Nowakowska, Mroczkowska.

PTPS: Kuligowska (7), Martałek (9), Malesević (11), Lis (12), Katić (5), Wawrzyniak (1), Wysocka (libero) oraz Naczk (1), Paszek, Karwulska (8).


Tomasz Jawor

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości