Brazylia ograła na Stadionie Miejskim Japonię 4:0. Canarinhos pokazali wielką klasę i byli zespołem zdecydowanie lepszym. Na trybunach zasiadło niecałe 30 tysięcy widzów.
Japończycy chcieli zacząć mocno i od pierwszej minuty zaatakowali. Mieli częściej piłkę, ale nic z tego nie wynikało. Brazylijczycy byli cofnięci, ale sprawiali wrażenie, że cały czas kontrolują to, co się dzieje na boisku. Wystarczył jeden wypad do przodu i było już 1:0. Kiedy kilkanaście minut później Neymar podwyższył na 2:0 z rzutu karnego, Japończycy wyraźnie stracili wiarę w korzystny wynik.
A Brazylijczycy z minuty na minutę się rozpędzali. Grali z rozmachem, finezją i widać było, że sprawia im to przyjemność. Zaraz na początku drugiej części spotkania Neymar strzałem z bliska podwyższył na 3:0. Wynik spotkania po indywidualnej akcji ustalił Kaka. Pomocnik Realu Madryt zachował się jak profesor. Najpierw zwolnił, poczekał na obrońcę, a kiedy ten był już przy nim, Brazylijczyk natychmiast przyspieszył i błyskawicznie oddał strzał w długi róg.
Najładniejsza akcję Brazylijczycy przeprowadzili jednak w 67 minucie. Najpierw Hulk zagrał do Neymara, który w niesamowity sposób wygarnął piłkę sprzed linii końcowej. Uczynił to tak fantastycznie, że przerzucił bramkarza rywali i futbolówka spadła metr od bramki przy nodze Ramiresa, który nie miał problemu z trafieniem do siatki. Polski arbiter Marcin Borski jednak gola nie uznał. Dlaczego? Wie chyba tylko on sam.
Kibice, którzy zjawili się na Stadionie Miejskim, nie mogli czuć się rozczarowani. Brazylijczycy pokazali, co oznacza gra w piłkę, a Japończycy, chociaż byli o klasę słabsi, nie musieli się wstydzić swojej postawy. Oba zespoły stworzyły widowisko zupełnie innej jakości od tego, jakie na co dzień oglądają nasi kibice na ligowych boiskach.
Brazylia - Japonia 4:0 (2:0)
Bramki: Paulinho (12.), Neymar (26. - karny, 48.), Kaka (76.).
Brazylia: Diego Alves - Adriano, Thiago Silva, David Luiz, Paulinho - Ramires (87. Sandro), Kaka (82. Lucas), Oscar (89. Thiago Neves), Hulk (77. Giuliano), Leandro Castan - Neymar (85. Leandro Damiao).
Japonia: Kawashima - Nagatomo, Konno, Yoshida (90. Miyaichi), Sakai - Endo, Hasebe (62. Hosogai), Kiyotake (90. Kurihara), Nakamura, Kagawa - Honda.
Żółte kartki: David Luiz, Ramires.
Sędziował: Marcin Borski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze