Wyraźnie przekraczana prędkość, jazda na czerwonym, wymuszenia pierwszeństwa, niebezpieczne wyprzedzanie. Ryzyko wypadku spowodowanego rajdami urządzanymi po Wrocławiu przez młodego mieszkańca Jagodna jest ogromne. Są nagrania z przejazdów białego porsche 911, zgłoszenia świadków, a wyścigi trwają.
Sprawę skrajnie nieodpowiedzialnego kierowcy, który pędzi ulicami Wrocławia białym porsche 911 opisaliśmy wczoraj. Młody - jak wynika z relacji jego sąsiadów z Jagodna - człowiek nie zważa na przepisy i m.in. wyraźnie przekracza dozwoloną prędkość, wymusza pierwszeństwo, przejeżdża na czerwonym.
Statystyki są nieubłagane: to tylko kwestia czasu, gdy dojdzie do poważnego wypadku. Wiedzą to wszyscy inni użytkownicy dróg, którzy w sieci publikują nagrania z rajdów białego samochodu i opisują na stronie tablica-rejestracyjna.pl swoje spostrzeżenia.
Czy naprawdę musi dojść do nieszczęścia? Policję zapytaliśmy, ile interwencji w tej sprawie przeprowadzili mundurowi i z jakim wynikiem. Chcieliśmy także, aby policja określiła kiedy i jak zamierza ukrócić te śmiertelnie niebezpieczne dla wrocławian harce.
- W swoich pytaniach podając konkretny numer rejestracyjny pojazdu, pyta Pan o sytuację związaną z konkretną osobą. Z uwagi na obowiązujące przepisy, takiej informacji udzielić nie możemy - tyle policja ma do powiedzenia o kierowcy, który każdego dnia stanowi zagrożenie dla innych użytkowników dróg i chodników. W dalszej części odpowiedzi policjanci z biura prasowego zapewnili, że każde zgłoszenie, które do nich trafia lub które policjanci zauważą jest wnikliwie sprawdzane. Mundurowi proponują wysyłanie zgłoszeń mailowo.
Nieoficjalnie dowiadujemy się, że kierowca białego sportowego auta, który sieje postrach we Wrocławiu, ma już na koncie sporo punktów karnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze