Reklama

Były piłkarz Śląska: Lenczyk usiłuje się teraz wybielać

05/10/2012 00:00

Nie cichną echa sporu Śląska z Orestem Lenczykiem. - Trudno stanąć po stronie byłego trenera. Mówię to jako człowiek, który nie patrzy na sytuację całkiem z zewnątrz, tylko był w jego drużynie, w szatni, widział na co dzień, jak to wszystko wygląda - komentuje Remigiusz Jezierski, były piłkarz wrocławskiego zespołu.

Wywiad z Remigiuszem Jezierskim ukazał się na łamach "Przeglądu Sportowego". Były zawodnik Śląska komentuje aktualną sytuację wrocławskiego zespołu, ale opowiada też o sporze klubu z Oporowskiej z Orestem Lenczykiem.


 


- Trudno stanąć po stronie byłego trenera. Mówię to jako człowiek, który nie patrzy na sytuację całkiem z zewnątrz, tylko był w jego drużynie, w szatni, widział na co dzień, jak to wszystko wygląda. Jak dla mnie, Lenczyk usiłuje się teraz wybielać. Odszedł z klubu, bierze telefon do ręki i publicznie pierze brudy... - stwierdza Jezierski.

Reklama

Jezierski z Lenczykiem miał styczność w sezonie, kiedy Śląsk sięgnął po wicemistrzostwo Polski. To właśnie po przyjściu Lenczyka napastnik został dołączony do drużyny. Grał niewiele, ale zdążył strzelić gola w derbach z Zagłębiem Lubin.


 


Na łamach "Przeglądu Sportowego" zawodnik wspomina: - Zespół zwykle powinien mieć ze dwa-trzy charakterystyczne schematy. To pomaga w budowaniu akcji. Levy nie jest żadnym ewenementem, takie schematy miałem też między innymi u Probierza w Jagiellonii. U Lenczyka tego nie było. Długa piłka na napastnika i niech on się martwi. Na odprawach poświęconych grze ofensywnej prawie wcale się nie odzywał. Co najgorsze, miał o tym średnie pojęcie.

Reklama

 


Po spotkaniu z Górnikiem Zabrze trener Stanislav Levy mówił, że jego piłkarze sprawiali wrażenie zmęczonych. Wcześniej badania wykazały, że zespół jest fatalnie przygotowany do sezonu.


 


Remigiusz Jezierski komentuje: - Ale Śląsk miał problemy nie tylko w ostatnich tygodniach pracy Lenczyka, ale już wiosną! Z własnej wiedzy byłego piłkarza mogę powiedzieć, że na bodźcach typu siła eksplozywna, moc, możesz jechać pół roku, rok. Ale jak ciągniesz to przez półtora roku, organizm zaczyna dołować. Bo zabraknie ci wydolności, podbudowy tlenowej. Może Levy ma rację? Chłopaki mu w Zabrzu ewidentnie „zdechli". A jeszcze nie robił zmian ofensywnych, tylko zmieniał bocznych obrońców i ta gra mu się posypała.

Reklama

 


Tymczasem w niedziele czeka wrocławian bardzo trudny pojedynek z Polonią Warszawa. Z Polonią, która dużo biega i dużo walczy. Czy rywale znowu zamęczą Śląsk? - Ręki bym sobie nie dał uciąć, że na sto procent z Polonią będzie lepiej, ale też nie wpadałbym w panikę - zapowiada Jezierski.


 


Czego jeszcze dowidzą się kibice o pracy Oresta Lenczyka w Śląsku? Można sądzić, że nie jest to ostatni głos w tej sprawie.


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości