Reklama

Celeban ograł najpierw Śląsk a później swojego menedżera

03/07/2012 00:00

Piotr Celeban został piłkarzem wicemistrza Rumunii FC Vaslui. Zawodnik najpierw wykiwał więc Śląsk, a następnie swojego menedżera, za plecami którego negocjował kontrakt z nowym zespołem.

Oficjalnie jeszcze FC Vaslui nie potwierdziło, że Piotr Celeban został ich piłkarzem. Ale że tak się stanie może świadczyć fakt, iż piłkarz wystąpił w sparingu wicemistrza Rumunii ze Spartą Praga. Mecz zakończył się remisem 2:2, a były obrońca Śląska na boisku pojawił się w drugiej połowie.


 


Tym samym serial pod tytułem: gdzie zagra Celeban dobiegł końca. Chociaż może się okazać, że nie, bo zawodnik najprawdopodobniej negocjował z Vaslui poza plecami swojego menedżera i sprawa może się skończyć w sądzie.

Reklama

 


Całe zamieszanie z obrońcą wrocławskiego zespołu zaczęło się rok temu. Latem 2011 roku włodarze Śląska szykowali się do negocjacji nowych kontraktów z zawodnikami, których umowy wygasały w czerwcu 2012 roku. Wśród nich był Celeban. Mieli czas do końca roku kalendarzowego, bo później zawodnik mógłby już bez pytania podpisać kontrakt z nowym klubem.


 


Od samego początku rozmowy z zawodnikiem były bardzo trudne. Właściwie tkwiły w martwym punkcie. Z naszych informacji wynika, że Celeban chciał zarabiać cztery razy więcej niż do tej pory. To by dawało kwotę około 120 tysięcy miesięcznie. Takich pieniędzy Śląsk nie mógł mu dać.

Reklama

Zimą sytuacja zaczęła robić się nerwowa, bo według przepisów Celeban mógł już związać się z nowym zespołem, do którego by odszedł za darmo w czerwcu. Piłkarz w pewnym momencie stwierdził, że w tej chwili nie chce z nikim rozmawiać o kontrakcie, bo koncentruje się na rundzie wiosennej i walce o mistrzostwo Polski. Zapewniał też, że Śląsk ma pierwszeństwo w negocjacjach.


 


Nieoczekiwanie po ostatnim spotkaniu w sezonie z Wisłą Kraków wypalił: - To był mój ostatni występ w Śląsku. Nie dostałem żadnej propozycji ze strony klubu, a więc będę grał gdzie indziej.

Reklama

 


W tym momencie ruszyła karuzela z informacjami, gdzie to Celeban nie zagra. Już miał być w Bundeslidze, później w Holandii, Austrii i na koniec w rumuńskim Vaslui. Sam zawodnik na łamach "Przeglądu Sportowego" zapewniał: – Gdybym coś podpisał, to bym już siedział w tym Vaslui. A ja cały czas jestem we Wrocławiu


 


Z naszych informacji wynika, że w międzyczasie piłkarz dostał kolejną propozycję nowego kontraktu ze Śląska. Tym razem włodarze mistrzów Polski oferowali mu około stu tysięcy złotych miesięcznie. Do zawodnika z propozycją dołączenia w Spale do drużyny dzwonił też trener Orest Lenczyk. Piłkarz jednak odmówił.

Reklama

 


Najprawdopodobniej w tym momencie był już dogadany z wicemistrzem Rumunii i czekał do końca czerwca, aby móc dołączyć do nowego zespołu. Informacja była trzymana w tajemnicy, bowiem zawodnik nie chciał płacić prowizji swojemu menedżerowi, z którym umowa wygasała właśnie 30 czerwca. Czy sprawa znajdzie swój finał w sądzie? Pokaże czas.


 


Warto jeszcze wspomnieć, że w Vaslui Celeban będzie zarabiał około 300 tysięcy euro rocznie. Do tego trzeba dodać zapewne kolejne kilkadziesiąt tysięcy euro za samo podpisanie kontraktu.


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości