Cristian Diaz ostatni raz zagrał w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Po sześciu minutach musiał jednak opuścić boisko z powodu urazu. Co się teraz dzieje z Argentyńczykiem?
Cristian Diaz spędził w tym sezonie na boisku łącznie zaledwie około 340 minut. Zagrał w trzech meczach Ligi Mistrzów, w Pucharze Polski z KS Polkowice i wystąpił w pierwszej połowie rewanżowego starcia z Hannoverem 96.
W meczu z Legią Warszawa o Superpuchar przebywał na boisku 45 minut, ale w przerwie został zmieniony. Wówczas doszło do słownego starcia z trenerem Orestem Lenczykiem, który odsunął napastnika od składu. Stąd też Diaz w ekstraklasie wystąpił zaledwie w dwóch pojedynkach i to dopiero wówczas, kiedy Lenczyka już nie było w Śląsku. Po przyjściu Stanislava Levego wydawało się, że będzie występował, ale wtedy właśnie przytrafiła mu się kontuzja mięśnia.
- Ostatnie badania wykazały, że z mięśniem Cristiana jest już lepiej i w tym tygodniu powinien rozpocząć treningi. Co prawda jeszcze skarży się na ból, ale to ma minąć z czasem - opowiada Michał Mazur, rzecznik piłkarskiego Śląska.
Jedna z osób blisko związana z drużyną zdradza: - Uraz Cristiana najprawdopodobniej był efektem ciężkich obciążeń. Teraz zajęcia się zmieniły i mięśnie piłkarzy mogą źle reagować. Marcin Kowalczyk jest tego kolejnym przykładem.
Ale Cristian Diaz ma nie tylko problem z mięśniem, ale również z nadwagą. Nawet z wysokości trybun można było dostrzec, że Argentyńczyk przybrał na masie. I okazuje się, że nie było to złudzenie. Z naszych informacji wynika, ze Diaz miał osiem kilogramów nadwagi. Wynikało to między innymi z tego, że nie trzymał się diety. Stanislav Levy ostro się wziął za piłkarza i już w następnym meczu kibice będą mogli zobaczyć szczuplejszego Diaza.
Jeżeli Argentyńczyk dojdzie do zdrowia i formy, może się okazać, że Śląsk ma w swoich szeregach bardzo groźnego napastnika. Musi tego chcieć jednak przede wszystkim sam zawodnik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze