Nie cichną echa zatrudnienia przez Śląsk czeskiego trenera Stanislava Levego. W Polsce to osoba zupełnie anonimowa i kibice zastanawiają się, czego można się spodziewać po szkoleniowcu i co się zmieni w klubie z Oporowskiej.
– Szukaliśmy trenera w Czechach, na Słowacji i na Bałkanach. Uważaliśmy, że potrzebny jest szkoleniowiec z zagranicy, ale taki, który łatwo przełamie barierę językową i będzie umiał dotrzeć do mentalności polskiego piłkarza – tłumaczy prezes Śląska Piotr Waśniewski podczas prezentacji Stanislava Levego.
Nieco później dodał: - Levy nie jest u nas znany, ale o to właśnie nam chodziło. Chcieliśmy kogoś nowego, kto wniesie do naszej drużyny trochę świeżości. I uważamy, że Levy może być właśnie takim trenerem.
Kierownictwo Śląska liczy również, że Czech będzie pomagał w wyszukiwaniu talentów. Doświadczenie ma, bo swego czasu był skautem między innymi w HSV Hamburg. Pytany o to, kogo wynalazł dla niemieckiego klubu odpowiada: - Nie chcę, by wyszło, że się chwalę, ale zajmowałem się między innymi transferami Daniela van Buytena i Vincenta Kompany"ego. Źle na ich kupnie HSV nie wyszedł. Obaj zostali później sprzedani za dobre pieniądze.
Z przyjściem Levego na pewno w Śląsku zmieni się również praca przy transferach. Orest Lenczyk wywalczył sobie w tej kwestii swobodę i praktycznie sam podejmował decyzje, kto ma trafić na Oporowską. Teraz decyzja, czy dany zawodnik powinien grać w Śląsku, będzie zależała nie tylko od trenera, ale też od dyrektora sportowego Krzysztofa Paluszka oraz szefa skautingu Józefa Klepaka. Podobnie było za czasów Ryszarda Tarasiewicza. Prezes Waśniewski mówi wprost: – Znowu pojawi się w naszym klubie słowo „współpraca".
Czeski trener zdradził również, jak będzie chciał grać Śląskiem. - Jeśli chodzi o styl, jestem zapatrzony w niemiecką piłkę. Nie tylko w Borussię Dortmund, ale też w reprezentację. Nie jestem trenerem, który chciałby popełniać harakiri, jednak uważam, że moja drużyna powinna grać ofensywnie - mówi Levy.
Jak będzie, pokaże czas. Przypomnijmy, że ofensywnie chciał też kiedyś grać Tarasiewicz. Skończyło się serią porażek i dymisją trenera.
W środę Levy po raz pierwszy poprowadzi trening z wrocławskim zespołem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze