Reklama

Czas na koszykarskie derby! WKK i FutureNet Śląsk walczą o prym we Wrocławiu [ZAPOWIEDŹ]

23/03/2019 15:21

W tym sezonie koszykarskiej 1. ligi Wrocław jest prawdziwą twierdzą - przyjezdni tylko dwa razy wywozili punkty ze stolicy Dolnego Śląska. Kto jednak rządzi w mieście, FutureNet Śląsk czy WKK? Przekonamy się już w sobotę (23 marca) o 18.

W bieżących rozgrywkach FutureNet Śląsk wciąż nie przegrał u siebie. Najbliżej wywiezienia dwóch punktów z hali AWF-u była na początku sezonu Jamalex Polonii Leszno, która przegrała 82:86. Kolejni rywale odprawiani byli z kwitkiem, a na odległość dziewięciu punktów (92:101) zdołała zbliżyć się dopiero Enea Astoria Bydgoszcz w poprzedniej kolejce. Długo niepokonany na własnym parkiecie był także WKK. Miesiąc temu wygrała tam jednak Astoria (86:70), a dwa tygodnie później niespodziewanie Polfarmex Kutno (88:85). Czyżby w twierdzy z ulicy Czajczej zaczęły pękać mury?


Zawodnicy WKK mają za sobą udany wyjazd do Pruszkowa. Wygrana 84:78 pozwoliła na zaczerpnięcie powietrza po dwóch przegranych meczach, a zwłaszcza tym ostatnim na własnym terenie z ekipą z Kutna. - O końcowym wyniku zadecydowała bardzo agresywna gra w obronie od początku meczu czym zaskoczyliśmy przeciwnika, prowadząc w pierwszej kwarcie 29:13 oraz spokój w 4. kwarcie, gdy zrobiło się gorąco, trafiliśmy wtedy 5 celnych trójek - ocenia trener wrocławskiej drużyny, Tomasz Niedbalski.

Reklama

- Wygrany mecz w Pruszkowie zapewnił nam co najmniej 9. miejsce w tabeli na koniec. O motywację nie trzeba się było martwić. - Duża determinacja, dobra obrona i walka przez całe spotkanie były kluczowe - komentuje ostatni mecz kapitan zespołu, Jakub Koelner. - Udało nam się bardzo dobrze zacząć, potem uniknęliśmy większych przestojów w grze i mimo że przeciwnik zdołał doprowadzić do remisu, potrafiliśmy skutecznie odpowiedzieć. Wywozimy bardzo cenne dwa punkty z trudnego terenu. Aktualnie WKK plasuje się na 5. miejscu w tabeli z bilansem 16-12. Taki sam bilans mają Czarni Słupsk, a za wrocławianami już czai się grupa pościgowa czyhająca na błąd podopiecznych Tomasza Niedbalskiego. Z kolei FutureNet Śląsk prawdopodobnie niezależnie od wyniku meczu z WKK będzie musiał wygrać w ostatniej kolejce z Sokołem, by zająć pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym. W derbach oczywiście stawką są jednak nie tylko dwa punkty, ale też prymat w mieście i pokazanie lokalnemu rywalowi, kto tu rządzi.


FutureNet Śląsk i WKK łączy świetna forma u siebie, ale poza tym obie drużyny są jak ogień i woda. Trójkolorowi to najbardziej utytułowany klub w Polsce niedawno świętujący 70-lecie istnienia, WKK na koszykarskiej mapie Polski jest od 2006 roku i rozgrywa dopiero swój drugi sezon w 1. lidze. Radosław Hyży przed play-offami ściąga doświadczonych zawodników i opiera na nich skład drużyny, Tomasz Niedbalski niezmiennie prowadzi najmłodszą drużynę w lidze. Wojskowi walczą o powrót do ekstraklasy i walki o najwyższe cele w kraju; WKK skupia się przede wszystkim na szkoleniu młodzieży i wypuszczaniu w świat zdolnych zawodników. Wśród nich jest między innymi Aleksander Leńczuk, który w sezonie 2012/13 awansował z WKK do 1. ligi, a rok później w barwach tej drużyny zadebiutował na zapleczu ekstraklasy.

Reklama

Idąc dalej tropem batalistycznych metafor, w sobotę obie armie będą walczyć bez bardzo ważnych żołnierzy. Generał Hyży nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Tomasza Żeleźniaka, pod znakiem zapytania stoi także występ Jakuba Musiała. Z kolei WKK osłabione będzie brakiem Przemysława Malony. 33-letni zawodnik w meczu z Polonią Leszno zerwał więzadło rzepki i nie będzie mógł zagrać do końca sezonu. To wyjątkowo bolesna strata dla Tomasza Niedbalskiego, bowiem w jego szeregach brakuje typowego środkowego. Kontuzja Malony jeszcze bardziej ograniczyła pole manewru WKK pod koszem, co na pewno będą starali się wykorzystać wysocy zawodnicy FutureNet Śląska.


- To będzie już kolejne spotkanie w którym musimy sobie radzić bez Przemka. Jego strata jest dużym osłabieniem, ale uczymy się grać na nowo w trochę innym systemie. Nie mamy wyjścia i musimy się dostosować do takich warunków - przyznaje Jakub Koelner. Koledzy z drużyny wraz ze sztabem szkoleniowym w ramach zjednoczenia się z kolegą w meczu z Polfarmeksem Kutno wystąpili podczas rozgrzewki w koszulkach "Murem za Przemkiem". - Każdy z zawodników będzie musiał wykonać część brudnej roboty, którą wykonywał Przemek, czyli walka o zbiórki oraz krycie wysokich graczy - podkresla trener Niedbalski.

Reklama

Pierwsze spotkanie obu wrocławskich ekip zakończyło się wynikiem 91:72 na korzyść FutureNet Śląska Wrocław, który kontrolował mecz od początku, a zawodnicy Tomasza Niedblaskiego nawiązali walkę zaledwie w trzeciej kwarcie. Jak będzie tym razem? Początek spotkania o godzinie 18 w hali WKK Sport Center przy ulicy Czajczej.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości