Reprezentacja Czech wczoraj miała pożegnać się z Oporowską. Przynajmniej na kilka dni. Tymczasem w środę nasi południowi sąsiedzi zamiast na Stadionie Narodowym w Warszawie ponownie ćwiczyli we Wrocławiu.
Jeżeli ktoś śledzi uważnie Euro i znalazł się 20 czerwca przed południem na stadionie przy ul. Oporowskiej, mógł być mocno zaskoczony. Oto bowiem na obiekcie trenowała reprezentacja Czech. Ta sama, która w czwartek w Warszawie zmierzy się w ćwierćfinale z Portugalią i w środę miała już ćwiczyć na Stadionie Narodowym.
Miała, ale nie mogła, bo UEFA poinformowała ich, że będzie to niemożliwe ze względu na zły stan murawy na warszawskim stadionie. Po trzech meczach grupowych pojawiły się problemy z trawą i aby nie pogarszać sytuacji, odwołano trening. Zaproponowano Czechom ćwiczenie na obiekcie Polonii przy ul. Konwiktorskiej. W takim wypadku nasi południowi sąsiedzi woleli odbyć ostatnie zajęcia przed starciem z drużyną Cristiano Ronaldo na dobrze już sobie znanym stadionie przy Oporowskiej.
Dla Czechów mecz z Portugalią będzie pierwszym poza Wrocławiem podczas Euro. Czy ostatnim? Ekipa Michala Bilka jest dobrej myśli i już poinformowała, że w sobotę odbędzie się ich kolejny, otwarty trening we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze