Betard Sparta Wrocław pokonała na wyjeździe Motor Lublin 48:42. Jednym z bohaterów spotkania był Maksym Drabik, który w 14. biegu na ostatnim łuku wyprzedził obu rywali. - Po takim zawodniku można spodziewać się wszystkiego - mówił z uśmiechem szkoleniowiec WTS-u, Dariusz Śledź.
Po dziewięciu biegach sytuacja Betard Sparty nie była najlepsza - Motor prowadził już 30:24, a osłabieni brakiem Taia Woffindena wrocławianie nie radzili sobie na lubelskim torze najlepiej. Jednak w końcówce zaprezentowali się niemal pefekcyjnie - przed biegami nominowanymi WTS prowadził już 41:37. W czternastej gonitwie zawodnicy Motoru znajdowali się na dwóch pierwszych miejscach, ale wówczas kapitalną akcją popisał się Maksym Drabik - na ostatnim łuku junior Betard Sparty minął Pawła Miesiąca, a "na kresce" okazał się o centymetry szybszy od Wiktora Lamparta.
Zobacz akcję Maksyma Drabika (w żółtym kasku):
- Po Maksymie Drabiku można spodziewać się wszystkiego - mówił po meczu trener WTS-u Dariusz Śledź.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze