Farshad Ahmadzadeh odchodzi ze Śląska Wrocław. Piłkarz z Iranu poinformował w mediach społecznościowych, że opuszcza drużynę.
Ahmadzadeh, przez kolegów ze Śląska nazywany “Farshim”, podziękował im oraz kibicom za wsparcie. Wysłał też życzenia powodzenia dla wrocławskiego klubu. To informacje, które przekazał piłkarz na jednym ze swoich oficjalnych kanałów w mediach społecznościowych. Sam Śląsk Wrocław jeszcze ich nie potwierdził, ale biorąc pod uwagę źródło tych doniesień, to jest to raczej kwestia czasu, aż ukaże się oficjalny komunikat klubu.
Kończy się zatem krótka i nieudana przygoda Farshada Ahmadzadeha ze Śląskiem Wrocław i Ekstraklasą. Do Polski przyjechał rok temu, a Śląsk reklamował go jako bardzo duże wzmocnienie. Jednocześnie klub nieco się zabezpieczył na wypadek ewentualnego fiaska, bo podpisał kontrakt na rok z możliwością przedłużenia o kolejny sezon. Początkowo wydawało, że Irańczyk sprawdzi się w drużynie. Dość powiedzieć, że z kibicami przywitał się efektownie. W meczu otwarcia sezonu zaliczył efektowne przyjęcie piłki tzw. krzyżakiem, a takie zagrania w Ekstraklasie nie zdarzają się często. Później jednak Ahmadzadeh stopniowo gasł.
Jesienią ubr. ówczesny trener Śląska Tadeusz Pawłowski przekonywał, że “Farshi” potrzebuje trochę czasu, aby nadrobić zaległości fizyczne i zaadaptować się do grania w polskiej lidze. Ale kiedy drużynę przejął Vitezslav Lavicka, sytuacja Ahmadzadeha się nie poprawiła. Irańczyk wiosną grał mało, aż w pewnym momencie pojawiła się pogłoska, jakoby rozmawiał z trenerem i przekazał, że po sezonie chce odejść ze Śląska. Efekt był taki, że od końca kwietnia i od meczu w Krakowie z Wisłą więcej w Ekstraklasie nie zagrał. Teraz, po wygaśnięciu umowy, Ahmadzadeh prawdopodobnie wróci do Iranu. Jego bilans w Śląsku Wrocław to 27 meczów (z czego 25 w Ekstraklasie i 2 w Pucharze Polski) i jeden gol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze