Reklama

Faworyt nie zawiódł. Rzeszowianki za silne dla Volley Wrocław [RELACJA]

19/03/2019 02:32

W poniedziałek w ramach 22. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet Developres SkyRes Rzeszów pokonał w Twardogórze Volley Wrocław 3:1. Już przed meczem było wiadomo, że wrocławianki nie poprawią swojej sytuacji w ligowej tabeli, gdyż swoje spotkanie za trzy punkty wygrały siatkarki z Legionowa. Teraz podopiecznym Marka Solarewicza pozostała gra o ligowy byt w spotkaniach o 11. miejsce.

Było to piąte spotkanie siatkarek z Wrocławia rozgrywane w Twardogórze. W czterech wcześniejszych spotkaniach odniosły one trzy zwycięstwa i jedną porażkę przegrywając tylko z faworyzowanym Chemikiem Police. Tym razem również schodziły z parkietu pokonane, jednak mogą być zadowolone ze swojej gry, a gdyby zachowały więcej zimnej krwi w końcówkach setów, to być może wynik byłby odwrotny.


Pierwsza partia rozpoczęła się grą punkt za punkt, jednak z czasem rzeszowianki wypracowały sobie trzypunktową przewagę głównie błędom własnym wrocławskich siatkarek. Gospodynie szybko otrząsnęły się z tej sytuacji i dogoniły rywalki, doprowadzając do stanu 12:12. Dobrze w zespole #VolleyWrocław prezentowały się Aleksandra Rasińska oraz Natalia Murek. Gra w dalszym ciągu toczyła się punkt za punkt. W momencie objęcia prowadzenia 18:17 przez siatkarki z Wrocławia o czas poprosił trener drużyny gości Lorenzo Micelli. Zespół prowadzony przez Marka Solarewicza nie dał się wybić z dobrego rytmu gry i po przerwie przejął inicjatywę w tej partii i dzięki dwóm asom
serwisowym Anny Łozowskiej wypracowały sobie bezpieczną przewagę, której nie odpuściły już do samego końca seta, wygrywając 25:21.

Reklama

Gospodynie znakomicie rozpoczęły również drugą część spotkania. Dobrze zagrywała Natalia Murek, odrzucając rywalki od siatki i #VolleyWrocław objął prowadzenie 3:0. Wrocławianki grały bardzo dobrze i po atomowym ataku z drugiej linii Murek prowadziły one 8:4. Później jednak obudziły się przedmeczowe faworytki tego spotkania i dzięki znakomitej grze na kontrach oraz skutecznej grze blokiem Katarzyny Żabińskiej doprowadziły do stanu 9:8 na swoją korzyść. To wybiło z rytmu ekipę Marka Solarewicza i drużyna gości sukcesywnie powiększała swoją przewagę, zmuszając trenera wrocławianek do wzięcia czasu przy stanie 13:16 na niekorzyść jego zespołu. Przerwa na żądanie nie przyniosła jednak rezultatu. Wręcz przeciwnie. Coraz skuteczniej w ataku po stronie Developres grała Michaela Mlejnkova. Rzeszowianki powiększały swoją przewagę i pewnie doprowadziły ją do końca drugiej partii, wygrywając 25:19 i doprowadzając do remisu 1:1 w setach.


Trzecia partia rozpoczęła się tak samo, jak dwie poprzednie. Żadna z drużyn nie potrafiła wyrobić sobie znaczącej przewagi, a wynik co chwilę kręcił się w okolicach remisu. Walka w tej partii była mocno wyrównana. Na tablicy wyników co chwilę widniał remis, a jeżeli któraś z drużyn wychodziła na prowadzenie, to maksymalnie było ono dwupunktowe, co zwiastowało nam niezwykle zaciętą końcówkę. Po asie serwisowym Mai Tokarskiej rzeszowianki miały pierwszą piłkę setową. Marek Solarewicz próbował wybić rywalki z uderzenia, prosząc o czas, jednak po przerwie na żądanie kolejnego asa serwisowego posłała środkowa Developresu i to rzeszowski zespół sięgnął po zwycięstwo w tej partii 25:23, obejmując prowadzenie w spotkaniu 2:1.

Reklama

Czwarta partia rozpoczęła się od prowadzenia zespołu z Rzeszowa, który zyskał niedużą przewagę nad gospodyniami, jednak po kilku piłkach na tablicy świetlnej wynik był remisowy 8:8. Bardzo dobrze dysponowane w tym spotkaniu Natalia Murek oraz Aleksandra Rasińska wzięły ciężar zdobywania punktów na swoje barki i dzięki ich skutecznej grze #VolleyWrocław wciąż mógł liczyć na końcowe zwycięstwo w tej partii i doprowadzenie do tie-breaka. W środkowej fazie seta wrocławianki zdobyły trzy punkty przewagi i prowadziły już 19:16. W tym momencie w zespole #VolleyWrocław coś się zacięło. Gra zupełnie stanęła, a zespół nie potrafił zrobić przejścia. Gospodynie popełniły kilka błędów i roztrwoniły swoją przewagę, pozwalając rywalkom zdobyć osiem punktów z rzędu, dzięki czemu rzeszowianki miały pierwszą piłkę meczową przy stanie 24:19. Ostatecznie czwarta partia zakończyła się popsutą zagrywką Roksany Irzemskiej i triumfem Developresu 25:20. W całym meczu podopieczne Lorenzo Micelliego zwyciężyły 3:1.


Developres SkyRes Rzeszów zakończył sezon zasadniczy na drugiej pozycji i zagwarantował sobie miejsce w półfinale playoff, natomiast #VolleyWrocław kończy sezon na 11. miejscu i będzie bił się o pozostanie w lidze z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Wygrany tej pary pozostanie w gronie najlepszych, natomiast przegrana drużyna rozegra baraże z najlepszym zespołem 1. ligi. Pierwszy mecz rywalizacji wrocławsko-ostrowieckiej już w sobotę - 23 marca - w Twardogórze.

Reklama

#VolleyWrocław - Developres SkyRes Rzeszów 1:3 (25:21, 19:25, 23:25, 20:25)
#VolleyWrocław: Rasińska (15), Soter (10), Murek (21), Gajewska (3), Potokar (10), Łozowska (8), Pancewicz (L) oraz Piśla, Gancarz (1), Irzemska.
Developres SkyRes: Witkowska (1), Hawryła (4), Barakowa (1), Mlejnkova (14), Zaroślińska-Król (5), Yaneva (13), Sawicka (L), Medyńska (L) oraz Tokarska (8), Żabińska (9), Rabka (4), Hatala (11).


Artur Gołdyn

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości