Gorący przebieg miała piątkowa manifestacja Narodowego Odrodzenia Polski zorganizowana na wrocławskim Rynku z okazji Święta Niepodległości. Narodowcy racami i petardami obrzucali antymanifestację, która próbowała zablokować marsz, gromadząc się na ul. Świdnickiej. Do eskalacji konfliktu nie doszło tylko dzięki sprawnej akcji policji i szczelnemu kordonowi funkcjonariuszy, jaki skutecznie oddzielił obie strony.
Narodowcy punktualnie o godz. 17 wyruszyli w marsz spod Pręgierza. Blisko 2 tys. manifestantów odpaliło race i petardy i rozpoczęło pochód wokół Rynku. Skandowano hasła: „Roman Dmowski – wyzwoliciel Polski”, „Bóg, honor i ojczyzna” czy „jedna Polska niepodległa”.
Dalej pochód przemaszerował ulicą Wita Stwosza do pl. Dominikańskiego, przez ul. Oławską w stronę skrzyżowania Rynku ze Świdnicką. Wcześniej organizatorzy "Marszu Patriotów" zapewniali, że nie straszna im druga manifestacja, bo albo przejdą po chodnikach obok a jeśli zajdzie taka konieczność to nawet podepczą przeciwników z "Porozumienia 11 listopada".
Słychać było hasła: „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”, „a na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści” lub „jedna Polska -katolicka, narodowa”. Gdy manifestanci doszli na ul. Świdnicką doszło do konfrontacji.

Cześć narodowców obrzucała racami i petardami ponad 100-osobową grupę środowisk lewicowych. Antymanifestanci skandowali: „precz z faszyzmem i rasizmem” a na transparentach widniały napisy: „patriotyzm nie równa się nacjonalizmowi” i „naród jest sumą mniejszości”. Policja by złagodzić zapędy narodowców użyła gazu i żelu łzawiącego. Kilka osób zostało poszkodowanych.
– Nie mam na razie żadnych informacji o osobach, które w wyniku rozruchów trafiły do szpitala lub którym potrzebne było udzielenie pomocy lekarskiej – powiedział nam o godz. 19.30 Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji.
Szczelny kordon policji nie pozwolił dopuścić do bezpośredniej konfrontacji zwaśnionych grup. Około godziny 18 manifestacja narodowców dotarła pod pomnik Bolesława Chrobrego przy Podwalu. Tam odśpiewano hymn Polski. Część manifestantów zaczęła rozchodzić się do domów, część kibiców w pośpiechu biegła na tramwaj, by zdążyć na mecz reprezentacji na Stadionie Miejskim.
Spora grupa Narodowego Odrodzenia Polski przeniosła się pod Operę na ul. Świdnicką, gdzie czekała grupa przeciwników z drugiej manifestacji. I tu szybka akcja policji zapobiegła wymianie ciosów i około godz. 19 w centrum miasta zapanował względny spokój.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze