Reklama

Historia lubi się powtarzać. Forza pokonuje Ostrovię po rzutach karnych [RELACJA]

01/04/2019 19:45

Podobnie jak w meczu rozgrywanym w Ostrowie Wielkopolskim, tak i we Wrocławiu, o końcowym rozstrzygnięciu musiała zadecydować seria rzutów karnych. Zwycięsko wyszli z niej zawodnicy Forzy Wrocław, którzy pokonali Ostrovię i zachowali szansę na zajęcie piątego miejsca na koniec rozgrywek I ligi mężczyzn w grupie B.

Podopieczni braci Paliców są już również w stu procentach pewni utrzymania na zapleczu PGNiG Superligi Mężczyzn. Jeśli chodzi o pozycję wyjściową w walce o piąte miejsce w rozgrywkach, to wrocławianie tracą obecnie cztery punkty do Olimpu Grodków i Ostrovii Ostrów Wielkopolski, a trzy do Grunwaldu Poznań. Rezultaty innych sobotnich spotkań spowodowały również, że w tabeli wrocławianie zamienili się pozycjami z Politechniką Anilana Łódź, który znajduje się w niej wyżej z powodu lepszego bilansu bezpośrednich spotkań.


Wynik sobotniego spotkania z KPR-em Ostrovią Ostrów Wielkopolski był niemal identyczny jak ten osiągnięty przez zawodników Forzy Wrocław jesienią. Inny był jednak nieco przebieg meczu, bo w Ostrowie Wielkopolskim wrocławianie prowadzili nawet różnicą sześciu bramek, teraz ich przewaga w najlepszym momencie wynosiła trzy trafienia. Wszystko rozstrzygnęło się w konkursie rzutów karnych. We wcześniejszych meczach bywały one często bolączką wrocławskiego zespołu, jednak tym razem szczypiorniści Forzy egzekwowali je bezbłędnie. Począwszy od Bartosza Markiewicza, poprzez Bartłomieja Koprowskiego i Jakuba Kuczyńskiego, a kończąc na Filipie Mistaku. Piątym zawodnikiem Forzy Wrocław wyznaczonym do stanięcia na linii siódmego metra był Daniel Tkaczyk, jednak wcześniej dwóch zawodników Ostrovii Ostrów Wielkopolski - Adrian Wojtkowski i Artur Brychcy, nie zdołało pokonać bramkarzy Forzy Wrocław.

Reklama

- Trener daje nam na treningu dziesięć czy piętnaście minut na ćwiczenie wykonywania rzutów karnych i w końcu to zaprocentowało - komentuje Daniel Tkaczyk, rozgrywający wrocławskiego beniaminka.


Pierwsze minuty sobotniego meczu przebiegały po myśli zawodników z Ostrowa Wielkopolskiego, jednak jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa na minimalnym prowadzeniu znaleźli się podopieczni Marcina i Marka Paliców. Kilkoma udanymi interwencjami popisał się Dawid Galle, a w ataku Forzy Wrocław błyszczał Bartłomiej Koprowski, który w całym spotkaniu zdobył siedem bramek i po raz drugi z rzędu był najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu. Trafiał również Filip Mistak, który otrzymał od trenerów Forzy Wrocław szansę gry od pierwszych minut i ją wykorzystał. Podobnie jak Daniel Tkaczyk, który po wejściu na parkiet zdobył trzy bramki i trzykrotnie swoimi akcjami spowodował dwuminutowe wykluczenia rywali.

Reklama

Po pierwszej bardzo wyrównanej połowie (15:14 dla Forzy), po przerwie można było zaobserwować minimalną przewagę wrocławian, którzy dzięki bramkom Jakuba Kuczyńskiego i Daniela Tkaczyka zdołali w czterdziestej dziewiątej minucie odskoczyć rywalom na trzy gole. Goście z Ostrowa Wielkopolskiego nie zamierzali jednak odpuszczać i pięć minut przed końcem spotkania zdołali doprowadzić do wyrównania. Forza Wrocław odzyskała prowadzenie za sprawą Piotra Massopusta, który z zimną krwią wykorzystał błąd rywali, jednak ostatecznie ostrowianie raz jeszcze zdołali doprowadzić do wyrównania.


Teraz przed zawodnikami Forzy Wrocław wyjazd do Piekar Śląskich, gdzie zmierzą się z niedawnym liderem I ligi mężczyzn gr. B - Olimpią Medex.

Reklama

Forza Wrocław - Ostrovia Ostrów Wlkp. 26:26 (15:14) k. 4:2


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości