Reklama

Jak miejskie spółki utrzymują byłego prezydenta Wrocławia. Za co mu płacą setki tysięcy?

21/07/2023 18:18

Stanisław Huskowski, były prezydent Wrocławia, dostaje od miejskich spółek intratne zlecenia. Pieniądze na jego konto szerokim strumieniem płyną m.in. z zoo. Za co? Oficjalnie, za doradztwo. Chociaż zoo efektami pracy Huskowskiego nie chciało nam się pochwalić.

Stanisław Huskowski był prezydentem Wrocławia od maja 2001 do listopada 2002 roku. Później był m.in. posłem i senatorem Platformy Obywatelskiej i wiceministrem administracji i cyfryzacji w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. W roku 2016 został wyrzucony z Platformy Obywatelskiej na wniosek Grzegorza Schetyny za "szkodzenie wizerunkowi partii". Dziś jest dolnośląskim radnym, należy do klubu Nowa PL.


Z czego się utrzymuje?  Z emerytury. Ale głównie ze zleceń, które dostaje od miejskich spółek Wrocławia. Z oświadczeń majątkowych Stanisława Huskowskiego wynika, że w roku 2021 otrzymał z Zoo Wrocław 84 tys. zł, a z Wrocławskiego Parku Technologicznego - 114 tys. zł. Rok później zoo zapłaciło Huskowskiemu 94 tys. zł. Obie spółki należą do miasta Wrocław.

Reklama

Jakie usługi świadczy dla zoo Huskowski? - W Zoo miałem podpisaną umowę-zlecenie na pomoc w pozyskiwaniu środków unijnych oraz na “prowadzenie rozmów i negocjacji” w celu pozyskania przez Zoo terenu na rozwój Ogrodu - odpisał na nasze pytania były prezydent Wrocławia. - Na koniec roku sporządziłem dwa raporty, które przekazałem do zarządu. Są one własnością Zoo - poinformował dalej. Dopytywany wyjaśnił, że w 2022 miał od zoo kilka umów zleceń. Dotyczyły doradztwa “w różnych kierunkach”, jak to określił. Dodał, że głównie chodziło o możliwość pozyskiwania pieniędzy europejskich. Na kolejne pytania już nie odpowiedział. Przestał odbierać telefon i odpisywać na smsy.


Wrocławskie zoo poprosiliśmy o przedstawienie efektów pracy Huskowskiego, w tym sporządzonych przez niego opracowań i raportów. Chcieliśmy także wiedzieć, w jaki sposób zlecenia trafiły do Huskowskiego (na przykład czy przeprowadzono konkurs ofert), a szczególnie - jakie kompetencje decydowały, że właśnie Huskowski te intratne zlecenia otrzymywał.

Reklama

Joannę Kasprzak, prezes zoo, do odpowiedzi na te pytania będzie musiał zmusić sąd, bo po długim zwlekaniu wreszcie odmówiła nam udzielenia informacji publicznej w tej sprawie. Zataiła nawet to, czy Huskowski w 2023 roku nadal otrzymuje od kierowaną przez nią spółki zlecenia. Kasprzak przekonuje, że "Stanisław Huskowski jest prywatną osobą, która nie pełni funkcji publicznej, zatem zoo musi chronić prywatność Huskowskiego i nie może odpowiedzieć na pytania". 


To nieprawda. Huskowski jest wciąż radnym, a więc osobą publiczną. A zoo nie jest prywatną własnością Joanny Kasprzak, lecz spółką w całości należącą do miasta Wrocław. Udzielenie informacji publicznej nie jest niczyim widzimisię, ale prawnym obowiązkiem. O zmuszenie szefowej zoo do realizacji tego obowiązku będziemy prosili sąd. Zgodnie z przepisami, "kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

Reklama

To nie pierwszy raz, kiedy wrocławskie Zoo hojnym gestem płaci za usługi, do których później niechętnie się przyznaje. Wrażenie na wrocławianach zrobiło płacenie na piłkarski Śląsk Wrocław: ogród przelał w 4 lata 4,5 mln zł na piłkarzy.


Czytaj więcej: Ile i za co wrocławskie zoo płaci Śląskowi Wrocław? To ogromne sumy!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości