Na Stadionie Miejskim trwa walka o poprawę stanu murawy. Tydzień temu z tego powodu nie mógł tam trenować Śląsk. Ale piłkarze dowiedzieli się o tym, kiedy byli już na obiekcie.
Tydzień temu w piątek piłkarze Śląska mieli zaplanowany trening na Stadionie Miejskim. Wszystko zostało uzgodnione ze spółką Wrocław 2012 zarządzającą obiektem i nie było żadnych przeciwwskazań. Piłkarze pojawili się wcześniej na Oporowskiej, przebrali i klubowym autokarem pojechali na Stadion Miejski. Tam czekała na nich niespodzianka. Okazało się bowiem, że nie będą mogli wejść na murawę, bo właśnie firma zajmująca się boiskiem wykonała piaskowanie murawy. Trening na takiej nawierzchni nie miał sensu.
- Rzeczywiście tak się nieszczęśliwie złożyło, że murawa była wtedy piaskowana i trening nie mógł się odbyć. Ale trener Orest Lenczyk i drużyna przyjęli to ze zrozumieniem i nie byli źli – opowiada Michał Szpak ze spółki Wrocław 2012.
Osoby znające lepiej szkoleniowca wrocławskiego zespołu mówią coś innego. - Trener był bardzo wściekły. Skoro było wiadomo, że nie będziemy mogli tam trenować, po co jechaliśmy przez pół miasta. Przecież takie piaskowanie nie robi się w pół godziny. Nikt nie wiedział wcześniej, że nie będzie można wejść na murawę? – relacjonuje jeden z piłkarzy proszący o zachowanie anonimowości.
Śląsk nie mógł zostać poinformowany przez spółkę Wrocław 2012, bo ta sama nie wiedziała, że takie prace będą wykonane. Ostatecznie zespół wrócił na Oporowską i trenował na swoim starym stadionie. Wczoraj już wicemistrzowie Polski mieli więcej szczęścia i mogli odbyć planowany trening na Stadionie Miejskim. Chociaż nie obyło się bez nerwów, bowiem do samego niemal końca nie było wiadomo, czy będą mogli wejść na murawę. Wiele zależało od pogody. Na szczęście opady nie były obfite i piłkarze mogli ćwiczyć na nowym obiekcie.
Plusem całego zamieszanie jest szansa, że boisko będzie w lepszym stanie na następne mecze Śląska. Jak na razie bowiem stan murawy na Stadionie Miejskim pozostawia wiele do życzenia. - Murawa jest bardzo śliska. Na przykład trudno przewidzieć, co się może stać, jak będziesz chciał zaatakować rywala na raz. Możesz się poślizgnąć i zamiast w piłkę trafisz w nogi przeciwnika, albo w powietrze. Trzeba bardzo uważać – komentuje anonimowo jeden z zawodników. Po piaskowaniu murawa ma być jeszcze szczotkowana i na niedzielny mecz z Koroną Kielce powinno być widać pierwsze efekty prac.
Przypomnijmy może jeszcze, że trawa, która znajduje się w tej chwili na Stadionie Miejskim, pochodzi z hodowli polskiej. Pierwsza murawa, znacznie droższa, ale i lepsza, jaka została wyłożona na obiekcie pochodziła z Węgier. Aby było ciekawie, nie został na niej rozegrany ani jeden mecz, bowiem po pokazie Monster Jam nie nadawała się już do niczego i trzeba było ją wymienić. W ramach oszczędności tym razem postawiona na trawę z Polski. Po zakończeniu sezonu w T-Mobile Ekstraklasie murawa zostanie wymieniona po raz kolejny z myślą już o Euro 2012.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze