Reklama

Jest przełamanie piłkarzy Ślęzy, ale nadal nie ma zwycięstwa [RELACJA]

25/03/2019 01:17

Piłkarze Ślęzy Wrocław strzelili pierwszego gola w tym roku i wywalczyli premierowe punkty ligowe, jednak na zwycięstwo muszą jeszcze poczekać. W rozegranym w Brzegu meczu 20. kolejki rozgrywek wrocławianie zremisowali z miejscową Stalą 1:1.

Ślęza strzeliła pierwszą w rundzie wiosennej bramkę i zdobyła też pierwszy punkt. Po tym meczu pozostaje jednak duży niedosyt, bo z przekroju całego spotkania to żółto-czerwoni zdecydowanie bardziej zasługiwali na zwycięstwo. Ślęza pojechała do Brzegu bez pauzującego za kartki Adriana Niewiadomskiego, za to pierwszy raz na ławce rezerwowych zasiedli juniorzy - bramkarz Piotr Zabielski i Piotr Kotyla. Trener Grzegorz Kowalski dokonał też pewnych przetasowań w ustawieniu piłkarzy którzy wybiegli na boisko. Przede wszystkim zdecydował się na grę trójką z tyłu, co okazało się całkiem niezłym rozwiązaniem.


W pierwszej połowie dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, lecz mało z tego wynikało. Wrocławianie bez większych problemów przerywali akcje ofensywne przeciwników, a gdy tylko nadarzała się okazja, to szukali swoich szans w kontratakach. Po jednym z nich, w 19. minucie, Mateusz Stempin zagrał prostopadłą piłkę do Adriana Repskiego, który niestety nie trafił w bramkę. Chwilę potem po uderzeniu z rzutu wolnego Huberta Muszyńskiego futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Goście stwarzali groźniejsze sytuacje, ale pierwsi z gola ucieszyli się miejscowi kibice. W 26. minucie wydawało się już, że wrocławianie przerwą ofensywną akcję Stali, lecz źle wybita piłka trafiła pod nogi Łukasze Żeglenia, a po jego dośrodkowaniu piłkę w siatce umieścił Mateusz Cieślik. Jak się później okazało, był to jedyny celny strzał brzeżan w całym meczu. Na wyrównanie nie musieliśmy zbyt długo czekać, bo do 33. minuty. Mateusz Stempin podał piłkę stojącemu w polu karnym Filipowi Olejniczakowi, a ten precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce. Chwilę później Ślęza mogła prowadzić - Filip Olejniczak dobrze wrzucił, ale Adrianowi Repskiemu zabrakło centymetrów, by przeciąć zagranie i skierować piłkę do siatki.

Reklama

Po zmianie wyraźnie już dominowali wrocławianie. W 55. minucie Amin Stitou poradził sobie ze strzałem Mateusza Kluzka. Za moment kapitalnej okazji nie wykorzystał Mateusz Stempin, który o centymetry pomylił się uderzając głową po wrzutce Filipa Olejniczaka. W rewanżu Piotr Stępień nie trafił w światło bramki z odległości ośmiu metrów. Inicjatywa należała jednak praktycznie cały czas wrocławian. Ślęza do końcowego gwizdka mocno napierała, lecz niestety nie przyniosło to pożądanego skutku w postaci gola, a mecz zakończył się podziałem punktów.


Reklama

Stal Brzeg - Ślęza Wrocław 1:1 (1:1)
Bramki: Cieślik 26 - Olejniczak 33


Stal: Stitou - Maj, Danielik, Stępień, Cieślik (89 Smok), Żegleń (56 Nowacki), Pożarycki, Gajda (77 Kulczycki), Szubertowski, Celuch (62 Chodyga), Krupnik.
Ślęza: Palmowski - Stempin (74 Berkowicz), Repski, Bohdanowicz (87 Niemienionek), Traczyk (74 Matusik), Kluzek, Molski, Wdowiak, Olejniczak, Muszyński, Tomaszewski (46 Lewkot).


Żółte kartki: Danielik, Cieślik, Pożarycki, Gajda, Krupnik oraz Bohdanowicz, Traczyk.
Czerwona kartka: Krupnik (Stal, 90, za dwie żółte)
Sędzia: Paweł Dziopak.
Widzów: 400.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości