– Żaden prawdziwy kibic Śląska Wrocław nie jest damskim bokserem i nie bije bez powodu osób w pokojowy sposób manifestujących swoje opinie – zapewniają działacze stowarzyszenia Wielki Śląsk, skupiającego różne grupy kibicowskie wrocławskiej drużyny. Tym samym kibice odcinają się od ataków na protestujących i dziennikarki, do których doszło w środę wieczorem w centrum Wrocław.
Stowarzyszenie Wielki Śląsk w specjalnym oświadczeniu zapewnia, że jedyną aktywnością podjętą przez kibiców Śląska była manifestacja pod wrocławską katedrą, podczas której opowiedzieli się przeciwko niszczeniu przez protestujących obiektów kultu religijnego i pomników.
– Była to jedyna zorganizowana akcja, jaką od początku protestów podjęli kibice Śląska Wrocław. Stanowczo odcinamy się od działań przeciwko kobietom i oczekujemy, że osoby, które dopuszczają się takich rzeczy, nie nie będą wiązani przez nikogo ze środowiskiem kibicowskim i klubem – czytamy w oświadczeniu.
ZOBACZ TEŻ: Tak ogromnych protestów Wrocław nie widział nigdy [ZDJĘCIA i WIDEO Z DRONA]
Kibice przestrzegają, że przy tak masowych protestach, które są podsycane emocjonalnie, z różnych stron może dochodzić do licznych prowokacji. – Jeden z prowokatorów miał nawet orędzie w telewizji publicznej – napisali działacze stowarzyszenia, stanowczo odcinając się, jak to określoną od „reżimu pisowskiego”.
Wielki Śląsk ponownie zapewnił, że od początku sporu stoi po stronie kobiet, jednak apeluje o to, by uczestniczki protestów nie dały się manipulować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze