Komplikuje się sytuacja kadrowa Śląska przed ostatnimi trzema meczami w sezonie. Po Jarosławie Fojucie ze składu wypadł również Sebastian Dudek.
Pech dopadł Sebastiana Dudka na wczorajszym treningu. Pomocnik Śląska podczas wewnętrznej gierki tak nieszczęśliwie zderzył się z Amirem Spahiciem, że złamał nos. Dudek natychmiast zszedł z boiska i został przewieziony do szpitala. Przeprowadzone badania potwierdziły pierwszą diagnozę, na dodatek okazało się, że jest to złamanie z przemieszczeniem. Zawodnik przeszedł repozycję nosa i został wypisany do domu. – Za dwa dni przejdzie kontrolę. Ale dużo wskazuje na to, że w tym sezonie może już nie zagrać – mówi Wojciech Sznajder, klubowy lekarz Śląska Wrocław.
Przypomnijmy, że w tym sezonie nie zobaczymy już w składzie Śląska kontuzjowanego Jarosława Fojuta. Dla środkowego obrońcy oznacza to pożegnanie się z wrocławskim zespołem, bo latem na zasadzie wolnego transferu ma przejść do Celticu Glasgow.
W najbliższym spotkaniu z Zagłębiem Lubin zabraknie również pauzujących za kartki Tadeusza Sochę i Mariusza Pawelca. Trzy upomnienia za swoim koncie mają już Sebastian Mila, Łukasz Madej i Piotr Ćwielong. Każde kolejne będzie oznaczało przymusową pauzę. W skrajnie czarnym scenariuszu może się okazać, że na mecz z Jagiellonią Białystok trener Orest Lenczyk nie będzie mógł skorzystać z sześciu graczy - Fojut, Dudek, Mila, Ćwielong, Madej i Socha jeżeli dostanie dwa spotkania pauzy za czerwoną kartkę w pojedynku z Lechią Gdańsk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze