Dalibor Stevanović dołączył do grupy kontuzjowanych zawodników piłkarskiego Śląska. Zawodnik w spotkaniu z Zagłębiem Lubin naciągnął wiązadło poboczne w stawie kolanowym.
Cała sytuacja miała miejsce jeszcze w pierwszej połowie. Po jednym ze starć z rywalem Dalibor Stevanović padł na murawę. Zaraz koło niego pojawili się lekarz i fizjoterapeuta. Piłkarz został zniesiony z boiska, ale po kilku chwilach wrócił do gry. Trenerzy już jednak szykowali zmianę. I kilka minut później, już przez nikogo nie atakowany, Stevanović ponownie padł na boisko i zaczął wskazywać, że dłużej grać nie może. Do momentu kontuzji, Słoweniec spisywał się doskonale i wiele wskazywało, że może to być jego najlepszy mecz w barwach Śląska.
- Dziś Dado czuje się już lepiej, ale do czwartku ma absolutny zakaz trenowania. Dopiero po tym czasie będziemy mogli określić, kiedy wróci do zajęć - wyjaśniał w poniedziałek Wojciech Sznajder, klubowy lekarz Śląska.
Przypomnijmy, że z powodu kontuzji już w tym sezonie nie zagrają Jarosław Fojut i Sebastian Dudek. Pod dużym znakiem zapytania stoją też występy Sebastiana Mili oraz Łukasza Madeja. Oni mają jednak jeszcze szansę powrotu na boisko w tym sezonie. Wydaje się natomiast, że Stevanovicia kibice już nie zobaczą w tych rozgrywkach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze