Reklama

Książę popu i królowie piłkarskiej samby w tym roku zagrają we Wrocławiu

13/03/2012 00:00

Najpierw koncert Prince’a, potem turniej piłkarski z udziałem czterech drużyn, w tym Śląska Wrocław i Borussii Dortmund, a na koniec mecz Brazylii z Japonią – taki plan imprez na Stadionie Miejskim magistrat ułożył na 2012 rok. Najprawdopodobniej we Wrocławiu zagra w tym roku jeszcze jedna wielka gwiazda muzyczna – raczej nie będzie to Pearl Jam.

Pierwsza z zaplanowanych imprez odbędzie się jeszcze podczas trwania Euro 2012. 29 czerwca na wrocławskim stadionie zagra Prince, jedna z największych osobowości we współczesnej muzyce.

- Koncert da się pogodzić z turniejem. Wszystko odbywa się w porozumieniu z UEFA – uspokaja prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Występ słynnego muzyka ma przyciągnąć na stadion tłumy.

- Prince’a lubią i młodsi, i starsi. Nawet ja go słucham – mówi z uśmiechem prezydent Dutkiewicz.

Potem, pod koniec lipca do Wrocławia przyjadą utytułowane kluby piłkarskie. W turnieju z udziałem Śląska Wrocław zagrają zespoły z Niemiec, Anglii i Ukrainy.

- Na tę chwilę jest planowane rozegranie meczów z Borussią Dortmund, Tottenhamem Hotspur i Szachtarem Donieck – podkreśla wiceprezydent Wrocławia Michał Janicki.

Nie jest jednak wykluczone, ze w obsadzie turnieju nastąpią pewne zmiany. Nieoficjalnie mówi się, że Tottenham może zostać zastąpiony przez Arsenal Londyn. Ten klub bardziej pasowałby przedstawicielom magistratu, bo w jego barwach występują Polacy: Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański.


Ukoronowaniem roku ma być mecz dwóch reprezentacji piłkarskich.

- W połowie października będziemy mieć hit sezonu, czyli mecz Japonia-Brazylia. Zbieraliśmy i przeglądaliśmy różne oferty, ale ta wydała się najatrakcyjniejsza. Japonia i Brazylia chciały zagrać gdzieś w Europie i wybrały nas. Z pewnością dużym udogodnieniem będzie fakt, że Wrocław leży akurat pośrodku między Japonią i Brazylią. To ułatwi transmisję telewizyjną do obu krajów – mówi Rafał Dutkiewicz.

W organizację meczu nie jest zaangażowany PZPN, ale miasto informuje piłkarski związek na bieżąco. Niewykluczone bowiem, że PZPN może być stroną przy podpisywaniu umowy końcowej.

- Z listu intencyjnego to nie wynika, ale być może federacja japońska lub brazylijska sobie tego zażyczą – dodaje prezydent Dutkiewicz.

Niedługo przedstawiciele obu federacji przyjadą do Wrocławia, żeby zobaczyć miasto i stadion.

Na razie urzędnicy nie podają ile wyniosą koszty poszczególnych imprez. Szacunkowo wszystkie trzy wydarzenia mogą pochłonąć od 10 do 20 mln złotych.

- Każda z imprez jest planowana tak, żeby obie strony wyszły zadowolone. Żeby stadion mógł zarobić i żeby gwiazdy, które do nas przyjadą były zadowolone – mówi Michał Janicki.

- Chciałbym, żeby koszty w całości zostały pokryte przez wpływy z biletów. To oczywiście zależy od frekwencji, ale wierzę, że wrocławianie dopiszą – dodaje Rafał Dutkiewicz.

Te imprezy są raczej przesądzone - miasto podpisało już listy intencyjne. W tym roku planowany jest jednak jeszcze jeden duży koncert muzyczny. Pojawiły się plotki, że do Wrocławia może przyjechać Pearl Jam.

- Musiałbym raczej je zdementować. To nie jest tak, że na 100 procent nie będzie to Pearl Jam i bardzo chcielibyśmy, żeby to oni zagrali we Wrocławiu. Wiemy, że planuje koncert w Polsce, ale jesteśmy bardzo daleko od tego, żeby powiedzieć, że wybiorą Wrocław - wyjaśnia wiceprezydent Michał Janicki.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości