Ciąg dalszy rozstań w Śląsku. Po Sebastianie Dudku i Krzysztofie Wołczku z Oporowską żegna się Łukasz Madej. Do szukania nowego zespołu zmuszony został również Piotr Ćwielong. We Wrocławiu zostanie za to Mariusz Pawelec.
Łukaszowi Madejowi z końcem czerwca wygasa kontrakt z Śląskiem i nie zostanie on przedłużony. Klub prowadził rozmowy z zawodnikiem w sprawie nowej umowy i był moment, kiedy wydawało się, że wszystko zakończy się pomyślnie dla obu stron. Ostatecznie jednak nie osiągnięto porozumienia i Madej w Śląsku w nowym sezonie już nie zagra.
Może to nieco skomplikować sytuację kadrową Śląska. W tej chwili trener Orest Lenczyk ma do dyspozycji zaledwie dwóch skrzydłowych - Waldemara Sobotę i Sylwestra Patejuka. Z Oporowską żegna się bowiem także Piotr Ćwielong. Popularny "Pepe" ma ważny kontrakt, ale trener Lenczyk nie widzi go w kadrze na nowy sezon. Co więcej, zawodnik nawet nie mógłby trenować z pierwszym zespołem. W takim wypadku Ćwielong zostanie wypożyczony na pół roku.
Wszystko więc wskazuje, że latem w Śląsku dojdzie do całkiem sporej rewolucji kadrowej. W nowym sezonie nie zobaczymy we wrocławskim zespole: Sebastiana Dudka, Krzysztofa Wołczka, Madeja, Ćwielonga oraz Dariusza Sztylki. A na tym nie koniec. Nadal nie jest jasne, czy na przykład ze Śląska nie odejdzie Amir Spahić, który co prawda ma ważny kontrakt, ale nie układa mu się współpraca z trenerem Lenczykiem.
Na pewno natomiast w Śląsku pozostanie Mariusz Pawelec, który ma niebawem podpisać nowy kontrakt. Jest też szansa, że ktoś nowy pojawi się już podczas zgrupowania w Spale, które zaczyna się w piątek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze