Po raz pierwszy po 70 latach w Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego można podziwiać insygnia lwowskiego uniwersytetu Jana Kazimierza. Lwowskie berła wypożyczył na tydzień Uniwersytet Jagielloński.
-Pomyślałem, że taką pamiątkę powinni zobaczyć wrocławianie. Wrocławska nauka jest przecież z lwowskich korzeni. Prof. Waltoś do pomysłu wystawienia insygniów we Wrocławiu odniósł się przychylnie, a i z otrzymaniem zgody prof. Karola Musioła, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego nie było problemu - mówi rektor Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Marek Bojarski.
Do Wrocławia przyjadą trzy z pięciu lwowskich bereł: rektorskie, Wydziału Filozoficznego i Wydziału Prawa. Jako pierwsi po 70 latach zobaczyli je 30 września goście inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Wrocławskim, a od 1 do 6 października insygnia są wystawione w Oratorium Marianum.
- Wykonał je w 1862 roku wiedeński złotnik Eduard Schiffer. Są to kopie bereł Uniwersytetu Wiedeńskiego: rektorskiego z roku 1558, prawników z 1615 i filozofów, w którym figura zwieńczenia pochodziła z 1401 roku, a trzon z 1666 – mówi starszy kustosz Anna Piskorz z Collegium Maius UJ. - Najprawdopodobniej zostały zamówione w 1861 roku, dla uczczenia 200-lecia pierwszego aktu fundacyjnego lwowskiej uczelni. Ta data widnieje na trzonie jednego z bereł – wyjaśnia.
Berła są wykonane ze srebra, częściowo pozłacane. Rektorskie ma w zwieńczeniu koronę cesarską i jest wysadzane szlachetnymi kamieniami. Berło filozofów zdobi figurka ich patronki św. Katarzyny Aleksandryjskiej, a prawników Iustitii, rzymskiej bogini sprawiedliwości.
Nie są to pierwsze insygnia lwowskiej uczelni. Wcześniejsze zaginęły podczas burzliwych wydarzeń Wiosny Ludów w 1848 roku. Ocalały dzięki archeologowi prof. Edmundowi Bulandzie, rektorowi Uniwersytetu Jana Kazimierza. Funkcję tę sprawował także podczas okupacji niemieckiej, gdy uczelnia działała w podziemiu. W 1946 roku przyjechał do Wrocławia i został profesorem na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Berła przekazał Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w 1951 roku, na krótko przed śmiercią. Napisy na trzonach zostały częściowo zatarte, aby ukryć pochodzenie pamiątek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze