W niedzielę, 7 marca, ulicami wrocławskiego Starego Miasta w obstawie policji przeszła Manifa - coroczny pochód broniących praw kobiet. Wzięło w niej udział kilkaset osób.
"Matki, siotry, opiekunki" - pod takim hasłem została zorganizowana tegoroczna Manifa Wrocław. Zgłoszona służbom jako spontaniczny spacer, wystartowała sprzed Pręgierza na wrocławskim Rynku. Kilkaset osób przeszło z transparentami ulicami Starego Miasta przy dźwięku bębnów, wznosząc hasła w obronie praw kobiet. Trasa przemarszu była modyfikowana na bieżąco, w reakcji na działania policji, która blokowała uczestnikom wyjście na większe, bardziej ruchliwe ulice. Część uczestników została spisana.
"Pandemia spowodowała, że opieka nad ludźmi w znacznym stopniu została przerzucona do gospodarstw domowych, na nasze barki, na barki kobiet. Bo to my, osoby z doświadczeniem życia jako kobiety, od pokoleń wykonujemy najbardziej społecznie potrzebną, najmniej docenianą i najgorzej wynagradzaną pracę. Sprzątamy, gotujemy, pierzemy, robimy zakupy, spinamy domowy budżet, a także otaczamy troską nie tylko dzieci, ale też wszystkich członków rodzin i osoby najbliższe - bez tej pracy świat nie mógłby funkcjonować. Tak dzieje się nie tylko w tradycyjnych rodzinach, nawet w nowoczesnych związkach partnerskich kobiety podejmują większość prac domowych. Jest to uznawane są za wyraz "kobiecej natury" i zazwyczaj rzeczywiście wynika z naszej miłości i empatii, ale to nie znaczy, że jesteśmy robotami. To nie znaczy, że są to prace "kobiece". Tak, wykonujemy je najczęściej, bo ktoś musi, a to od wieków na nas ciąży wykonywanie darmowej pracy opiekuńczej" - czytamy w manifeście Manify Wrocław 2021.
- Jesteśmy zmęczone i sfrustrowane, bo to praca, która nigdy się nie kończy i nawet jeśli daje nam satysfakcję, jest nudna, żmudna i niewidzialna. Nie przyznaje się nam prawa do narzekania, odpoczynku i czasu dla siebie. Mamy być wiecznie uśmiechnięte, gotowe do pomocy innym, a gdy trzeba, wyglądać jak seksbomby i gwiazdy popkultury. To absurd i musi się skończyć - mówiły przed startem demonstracji organizatorki Manify.
Na poniedziałek, 8 marca, czyli w Międzynarodowy Dzień Kobiet, zaplanowana jest z kolei pikieta Strajku Kobiet Wrocław. Wrocławskie środowiska lewicowe organizują happening na ulicy Świdnickiej, o godz. 18. W programie protestacyjna pikieta oraz zbieranie podpisów - pod obywatelskim projektem ustawy legalizującej aborcję oraz inicjatywą uchwałodawczą "Przyjazne miasto - stop drastycznym treściom".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze